Autorzy piszący w „Przeglądzie Komunalnym” często podejmują temat przeregulowanego państwa. Czy podobnie spostrzega Pan krajową legislację? Polska jest przykładem kraju przodującego pod względem intensywności nadregulacji. Dla samorządów jest to szczególnie dotkliwe wówczas, gdy nadregulacja dotyczy zadań własnych. W niektórych obszarach regulacji odgórnych jest dziś tak dużo, że trudno już mówić o zadaniach własnych – należałoby je raczej nazwać zadaniami cudzymi. Kiedyś, dla zobrazowania skali problemu, ułożyliśmy na jednej stercie papierowe wydruki wszystkich rozporządzeń dotyczących edukacji oraz wszystkich rozporządzeń odnoszących się do pomocy społecznej. Każdy z tych plików miał wysokość około 70 centymetrów. To pokazuje, z jakim poziomem szczegółowości i ingerencji mamy do czynienia. Tymczasem istota zadań własnych polega na czymś zupełnie innym. Nie są one „własne” dlatego, że ktoś miał takie przewidzenie, lecz dlatego, że uwarunkowania ich realizacji w różnych częściach kraju są odmienne. Inaczej wygląda sytuacja w dużych miastach, inaczej w gminach wiejskich czy miejsko-wiejskich. Dodatkowa regulacja powinna więc mieć zupełnie inny charakter – powinna wskazywać pewne ramy, standardy czy obszary, które wymagają uregulowania, ale jednocześnie odsyłać do decyzji podejmowanych na poziomie samorządu. Nie chodzi o to, że nie powinno być żadnych regulacji. Chodzi o to, by uprawnienie do ustalania warunków realizacji danego zadania miała konkr...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?