Tegoroczna zima postawiła przed gminami wyjątkowo wymagające zadanie. Zmienna i intensywna pogoda wymusiła częstsze interwencje służb drogowych. Choć stosowane technologie pozostały bez zmian, skala działań znacząco wzrosła – a wraz z nią koszty. W niektórych miastach wydatki są już wyższe o kilka milionów złotych niż w poprzednich sezonach.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
Długotrwałe ujemne temperatury, częste marznące i niekiedy intensywne opady, a także szybkie odnawianie się oblodzenia – to tylko część wyzwań dla gmin podczas trwającego sezonu zimowego. Zjawiska typowe dla tej pory roku mogą skutkować poważnymi problemami w komunikacji kołowej oraz pieszej.
– Miasto musiało znacząco zwiększyć intensywność zimowego utrzymania dróg, w tym częstotliwość wyjazdów sprzętu oraz stosowanie działań zapobiegawczych jeszcze przed wystąpieniem śliskości. Prace realizowane są zgodnie z obowiązującymi przepisami, z wykorzystaniem soli, chlorku wapnia i środków uszorstniających – w zależności od temperatury i warunków pogodowych – opisuje Roksana Wołoszczuk, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Łodzi.
Jak informuje Iwona Fryczyńska, kierowniczka Działu Organizacyjnego i Komunikacji Społecznej Zarządu Oczyszczania Miasta (ZOM), obecna zima jest dla Warszawy zdecydowanie najintensywniejsza w ostatniej dekadzie. Od sezonu, w którym byłoby więcej niż pół setki akcji, minęło 9 lat. Wówczas ZOM ogłosił przez ten okres 56 działań na ulicach, którymi kursują autobusy miejskie. Absolutnie rekordowa była zima 2012/13, kiedy to pługoposypywarki zrealizowały 89 akcji. Za najlżejszy uznać należy sezon 2019/20, z 12 akcjami.
Z kolei we Wrocławiu do drugiego tygodnia lutego br. było 55 pełnoskalowych „akcji Zima”. Jak zaznacza Maciej Fedorczuk, rzecznik prasowy spółki Ekosystem, trwający sezon jest bardziej wymagający niż poprzedni. Wtedy n...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?