Lokalne znaczy bezpieczniejsze
Czy kolejny światowy kryzys, który tym razem rozgrywa się na Bliskim Wschodzie, sprawi, że chętniej zaczniemy sięgać po to, co lokalne? Właśnie takimi surowcami są wtórne tworzywa sztuczne, które mogą dostarczać polscy recyklerzy – od kilku lat borykający się z głębokim kryzysem. Ceny ich produktów, w przeciwieństwie do tych z surowców pierwotnych, nie zależą przecież od cen ropy naftowej na światowych rynkach.
Analizę bezpieczeństwa surowcowego warto rozpocząć od jego definicji. W globalnej rzeczywistości gospodarczo-politycznej dla Polski oraz Europy oznacza ono zapewnienie stabilnego i ciągłego dostępu do surowców niezbędnych do funkcjonowania gospodarki, przy jednoczesnym ograniczaniu niepewności związanych z ich pozyskiwaniem, produkcją i dystrybucją.
W kontekście polskiej i europejskiej branży recyklingu tworzyw sztucznych w ostatnich latach sytuacja rynkowa i otoczenie legislacyjne sprzyjały głównie rozwojowi rynku surowców pierwotnych oraz napływowi tanich recyklatów z Azji. Jednak obecna sytuacja geopolityczna oraz działania wojenne na Bliskim Wschodzie, a także rosnące ceny surowców pierwotnych kierują uwagę między innymi w stronę alternatywnych źródeł – surowców wtórnych. Zakłócenia w łańcuchach dostaw, ryzyko ograniczenia wydobycia, uszkodzenia infrastruktury czy nagłe wzrosty cen bezpośrednio wpływają na koszty produkcji w wielu sektorach, w tym w przemyśle tworzyw sztucznych. W tej sytuacji uniezależnienie się od pierwotnych paliw kopalnych staje się nie tylko wyzwaniem ekonomicznym, lecz także strategiczną koniecznością.
Marnujemy surowce, zużywamy paliwa
Polska rocznie zużywa około 27 mln ton ropy naftowej oraz 17 mld m³ gazu o łącznej wartości sięgającej 20 mld dolarów. Jednocześnie w latach 2021–2025 państwo zapłaciło do budżetu Unii Europejskiej 2,2 mld euro z tytułu tzw. plastic levy, czyli opłaty za niepoddane recyklingowi odpady opakowaniowe z tworzyw sztucznych. Oznacza to, że w ciągu pięciu lat zmarnowanych zostało około 2,7 mln ton odpadów, które mogłyby stanowić cenne zasoby surowcowe.
Tworzywa sztuczne produkowane są głównie z ropy naftowej i gazu, dlatego ich recykling bezpośrednio wpływa na zmniejszenie zapotrzebowania na te surowce oraz ograniczenie zależności od importu. Co istotne, odpady z tworzyw powstają lokalnie – w gospodarstwach domowych, przemyśle i handlu. Oznacza to, że przy odpowiednio zorganizowanym systemie selektywnej zbiórki i rozwiniętej infrastrukturze recyklingu mogą one stanowić stabilne, bezpieczne oraz przewidywalne krajowe źródło surowców. W przeciwieństwie do importowanych paliw kopalnych nie są one bezpośrednio narażone na skutki napięć geopolitycznych.
Wykorzystanie dostępnych już materiałów przynosi wymierne korzyści zarówno środowiskowe, jak i gospodarcze. Zamiast trafiać na składowiska lub do spalarni, odpady mogą być ponownie wprowadzane do obiegu gospodarczego, tworząc wartość w kolejnych cyklach produkcyjnych. Tym samym recykling staje się istotnym elementem wzmacniania bezpieczeństwa surowcowego kraju.
Czego nauczy nas wojna w Iranie?
Obecna sytuacja geopolityczna, a co za tym idzie – rynkowa, w tym rosnące ceny ropy, krótkoterminowo poprawi rentowność branży recyklingu. Nie rozwiązuje to jednak jej strukturalnych problemów. W dłuższej perspektywie kluczowe znaczenie mają stabilne regulacje prawne, takie jak rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP), rozporządzenie PPWR (w tym obowiązkowe użycie recyklatów) oraz ochrona polskiego i europejskiego rynku przed azjatyckimi recyklatami o zaniżonych cenach i nieznanym składzie. To właśnie takie regulacje i decyzje mogą zapewnić stałe finansowanie systemu, stabilny popyt na surowce wtórne oraz uporządkowanie procesów zbiórki i przetwarzania odpadów.
Pojawiają się też w tej chwili opinie, że już obecna sytuacja związana z utrudnieniami w cieśninie Ormuz i destabilizacją Bliskiego Wschodu spowoduje stałą zmianę podejścia producentów na korzyść recyklatów jako stabilnego, lokalnego strumienia. Niestety, istnieje duże prawdopodobieństwo, że kiedy ceny ropy wrócą do poziomów z ostatnich lat, obecne doświadczenia szybko zostaną zapomniane, a decyzje zakupowe znowu będą podyktowane wyłącznie niską ceną surowców oryginalnych lub azjatyckich recyklatów, bez uwzględnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski i Europy czy stabilności i płynności dostaw.
Strategiczny zasób
Z punktu widzenia sektora recyklingu tworzyw sztucznych najkorzystniejszym scenariuszem są umiarkowane ceny ropy naftowej wraz z wymienionymi rozwiązaniami systemowymi wspierającymi recykling. To pozwoli lokalnym recyklatom konkurować cenowo z surowcami pierwotnymi (i azjatyckimi recyklatami), przy jednoczesnym rosnącym zapotrzebowaniu na materiały z recyklingu. Jednak bez odpowiedniego wsparcia regulacyjnego istnieje ryzyko, że po krótkim okresie korzystnej koniunktury rynek recyklingu tworzyw sztucznych szybko powróci do wcześniejszych problemów.
Recyklaty otrzymywane z odpadów z tworzyw sztucznych powinny być postrzegane nie tylko jako element gospodarki o obiegu zamkniętym, lecz także jako strategiczny zasób wzmacniający bezpieczeństwo surowcowe. W obliczu niestabilności rynków i rosnących cen surowców ich wykorzystanie pozwala ograniczyć zależność od importu, zmniejszyć energochłonność produkcji oraz zwiększyć odporność gospodarki na czynniki zewnętrzne.
W tym kontekście rozwój efektywnego systemu recyklingu staje się szansą dla polskiej i europejskiej gospodarki.
Sławomir Pacek
Stowarzyszenie „Polski Recykling”