Ustawa o gatunkach obcych (z 11 sierpnia 2021 r. – wraz z najnowszym rozporządzeniem do niej) dostarczyła praktykom formalnie umocowaną „czarną” listę gatunków, ale nie wpisuje się w tradycyjny nurt bezwzględnej walki z każdym nich, co jest często niedostrzegane przez praktyków. W ustawie kładzie się silny nacisk na prewencję, kontrolę i dopiero w szczególnych przypadkach na eliminację. Nie jest ona automatyczna. Autorzy niniejszego tekstu w różny sposób zajmowali się roślinami inwazyjnymi – poprzez ich badanie, oceny oddziaływania na środowisko, ale też poprzez tworzenie zieleni. Artykuł jest więc wynikiem wewnętrznych dyskusji i próbą wypracowania konsensusu w kwestii – jak zgodnie z aktualną wiedzą postępować w praktyce z roślinami inwazyjnymi. Termin „gatunki inwazyjne” zainicjował angielski ekolog, Charles S. Elton, w połowie XX w. w książce „Ekologia inwazji zwierząt i roślin”. Tłumaczył w niej, że zagrażają nam nie tylko bomby atomowe i wojny, lecz także „wybuchy ekologiczne”. Elton zachęcił wielu naukowców, polityków i osoby zainteresowane przyrodą do potraktowania tematu na serio. Złożył też podwaliny pod nową gałąź nauki – ekologię inwazji. Skłonił jednocześnie do spojrzenia zero-jedynkowego na problem gatunków inwazyjnych. Na wojnie są tylko przegrani i zwycięzcy. To nadmierne uproszczenie, nie przystające do procesów w przyrodzie, które mają zwykle wymiar złożony. Ten obraz inwazji w przyrodzie podlegał erozji pod wpływem nowych doświadczeń. Nie jest w pe...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?