– Miejscami pamięci mogą być stary dom, cmentarz, a nawet tabliczka z nazwą miejscowości. Co więcej, mogą być one trudne do dostrzeżenia. Dlatego mówimy w tym przypadku nie tylko o obecności miejsc pamięci, ale też o śladach, a wręcz o nieobecności – zaczęła dr hab. inż. arch. Magdalena Czałczyńska-Podolska, prof. ZUT. Jako przykład wskazała zatopione wsie, których historię zakończyła budowa zapory nad Soliną, ale też wiele żydowskich cmentarzy, dziś często niemal niewidocznych. To, czy uda nam się uchronić lub upamiętnić takie przestrzenie, zależy w dużej mierze od naszej świadomości historycznej.
Jak zatem odczytywać krajobraz pamięci? Najpierw trzeba poznać historię miejsca oraz poszukać pozostawionych przez nią śladów. – Nie wystarczy jednak poznać tego, co było; trzeba jeszcze to zrozumieć – dodawała Czałczyńska-Podolska, której zespół z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie kierował się tą zasadą podczas prac nad dawnym cmentarzem żydowskim w Szczecinie. Swoje projekty zagospodarowania tej przestrzeni stworzyli studenci architektury krajobrazu. Powtarzającymi się motywami w ich pracach były zachowanie historycznego układu miejsca, wprowadzenie czytelnego znaku pamięci, świadome wykorzystanie pozostałej tam pustki jako formy upamiętnienia, a także wykorzystanie zieleni jako nośnika znaczeń.
Miejsca lokalnej pamięci
To właśnie zieleń była przedmiotem zainteresowania większości prelegentów podczas konferencji, w tym dr inż. Anny Majdeckiej-Strzeżek, która przeprowadziła słuchaczy przez historię polskich i europejskich nekropolii. – Śmierć jest częścią naszego życia, sprawą najbardziej powszechną. Dlatego też powszechne w naszej przestrzeni są cmentarze, będące nośnikami pamięci, również lokalnej – mówiła Majdecka-Strzeżek. Zaznaczyła, że to właśnie nekropolie są niekiedy jedynym nośnikiem pamięci o tych, którzy żyli w danej okolicy. To czyni je obiektami o wyjątkowej wartości historycznej.
W naszej części Europy są one wyjątkowe pod jeszcze jednym względem: zarówno w Polsce, jak i w sąsiednich krajach przeważnie wypełniają je drzewa, co nie jest regułą w innych częściach świata. – Z jednej strony to właśnie drzewa czynią cmentarze w Europie Środkowej jedynymi w swoim rodzaju, jednak z drugiej mogą stanowić swego rodzaju utrapienie. Szczególnie kiedy mówimy o starych i dużych drzewach wchodzących w kolizję z nagrobkami – dodawała prelegentka. Co ciekawe, dawne przykościelne cmentarze nazywane były „ogrójcami”.
Później, już w XVIII w., cmentarze zaczęto tworzyć poza terenami kościelnymi, co otworzyło nowe możliwości, między innymi przed architektami krajobrazu, którzy mogli takie przestrzenie projektować.
Cmentarna symbolika
Od tego czasu cmentarze były kształtowane na kilka sposobów. Mogły być tworzone na planie regularnym, w układzie kwaterowym – przestrzeń projektowano na przykład na planie krzyża, z czterema kwaterami wydzielonymi układem dróg. Część projektantów decydowała się jednak na nieregularny układ, podążający za ukształtowaniem terenu.
Podział cmentarza na części miał funkcję nie tylko komunikacyjną, ale też symboliczną. Dla przykładu skrzyżowanie głównych dróg podkreślano kaplicą i krzyżem. Nazywano je „niebem” i uznawano za najbardziej święte, a zatem także najbardziej atrakcyjne z punktu widzenia żałobników wybierających miejsce pochówku zmarłego. Ogromną rolę odgrywała też droga prowadząca do cmentarza i przez jego teren, czyli tzw. ostatnia droga. Ze względu na swoją funkcję musiała wyróżniać się reprezentacyjnym charakterem.
Zieleń na cmentarzach spełnia kilka bardzo ważnych funkcji. Przede wszystkim sygnalizuje obecność nekropolii. Kształtuje też nastrój, porządkuje przestrzeń, wzbogaca symboliczne znaczenie miejsca i sprawia, że cmentarz prezentuje się bardziej estetycznie. Tradycyjnie sięgano przede wszystkim po dęby i lipy, które nie tylko są długowieczne, ale też przypisywano im określoną symbolikę, a niekiedy wręcz świętość. Na cmentarzach pojawiały się jednak także jesiony, mające zapewniać wieczny spokój, klony – uznawane za drzewa opiekuńcze, świerki – chroniące przed czarami, oraz najbardziej charakterystyczne żywotniki, które tak silnie kojarzyły się z cmentarzami, że sadzono je właściwie tylko tam.
– Wiedząc to wszystko, zachęcam, by projektanci sięgali do historycznych materiałów, poszukując takich rozwiązań, które podkreślą specyficzną cmentarną symbolikę – apelowała Majdecka-Strzeżek.
Opieka nad cmentarzami
O opiece nad historycznymi cmentarzami mówiła dr Renata Stachańczyk z Narodowego Instytutu Dziedzictwa. To obiekty, które spełniają kilka ważnych funkcji. Oprócz funkcji grzebalnej mają też znaczenie dydaktyczne, patriotyczne, psychologiczne, terapeutyczne i społeczne. Cmentarze mają również indywidualne wartości artystyczne, wynikające z ich kompozycji i układu przestrzennego.
Opieka nad nimi wymaga dobrego rozpoznania planu i ogólnej kompozycji: rozwiązań przestrzennych, układu grobów, dominanty, przebiegu drogi głównej itp. To wstęp do inwentaryzacji, która nie zawsze jest łatwa. Tak dzieje się w przypadku cmentarzy bardzo zaniedbanych, niekiedy wręcz trudnych do dostrzeżenia w przestrzeni. Kolejnym krokiem jest diagnoza, obejmująca m.in. uszkodzenia, ale też skład materiałowy nagrobków i budowli. To o tyle ważny etap, że już na początku prac można rozpocząć tzw. konserwację prewencyjną, starając się zapobiec zniszczeniom, zanim staną się naprawdę poważne.
– Mówimy tu o bardzo prostych zabiegach, jak choćby przetarcie nagrobków miękką szmatką, zamiatanie oraz usuwanie mchu, który staje się podglebiem dla większych roślin. Jeżeli usuniemy go odpowiednio wcześnie, możemy w łatwy sposób zapobiec przyszłym zniszczeniom nagrobków – mówiła Stachańczyk. Prelegentka przedstawiła szereg przykładów sytuacji, w których korzenie samosiewów zniszczyły cenne, lecz zapomniane nagrobki.
To skłania do zadania pytania: czy w takiej sytuacji cenniejszy jest nagrobek, czy dorodne drzewo? – Nie ma tu prostych odpowiedzi. Musimy zastanowić się, co jest dla nas w danym momencie bardziej cenne – dodawała prelegentka. Dla przykładu na warszawskich Powązkach zdecydowano się usunąć część żywotników i bluszcz, które zagrażały nagrobkom. Dla kontrastu ekspertka zaprezentowała przykład zaniedbanego nagrobka na menonickim cmentarzu, w który wrosło wielkie, dorodne drzewo.
– Zieleń jest niezwykle ważnym elementem krajobrazu cmentarnego, a niestety często jest usuwana przez zarządców na terenach wiejskich. Apeluję, by o nią dbać, bo w przeciwnym razie cmentarze staną się betonowymi pustyniami z ekspozycjami plastikowych dekoracji – zakończyła Renata Stachańczyk.
![ad1a POLECO 2027 [09.09-07.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/09/baner-na-portal-1320x250.jpg?pas=12048549312609301433)
Abrys ![AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/07/forum-recyklingu-2026-1320-x-250-px.png?pas=1228540032609301433)
![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=772384242609301433)











![Odpady (AD3b) KONTROLE [28.09-19.10.2026]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/09/kontrole-p1320-x-250-px.png?pas=8323411072609301433)
![ad2 MSO 26 ZM [17.09-07.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/09/banery-forum-mso-2026-1320x250-1.jpg?pas=18375381142609301433)











Komentarze (0)