Polska wyprodukowała w 2024 r. około 11 milionów ton odpadów budowlanych i rozbiórkowych, a to niemal tyle, co wszystkie odpady komunalne razem wzięte. Co można z nich odzyskać? Między innymi stal, aluminium, miedź i frakcję mineralną. To zadanie dla „miejskich górników”, powszechnie kojarzonych raczej z sektorem zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Rozszerzona odpowiedzialność producenta miała być polską odpowiedzią na unijny obowiązek pełnego pokrycia kosztów netto gospodarki odpadami opakowaniowymi. W praktyce projekt ustawy UC100 tworzy konstrukcję, która ma niewiele wspólnego z ROP-em w rozumieniu, jakie temu pojęciu nadaje prawo unijne, a znacznie więcej z klasyczną daniną publiczną nałożoną na producentów, bez ich realnego wpływu na system, który mają finansować.
Czy rozporządzenie PPWR każe nam wybierać między marnowaniem żywności a przekazywaniem odpadów opakowaniowych do recyklingu? To wcale nie tak oczywiste, bo choć regulacja będzie promować opakowania monomateriałowe, to te wysokobarierowe pozostaną w użyciu tam, gdzie są niezbędne. A niezbędne są chociażby wtedy, kiedy chcemy chronić żywność przed zepsuciem.
Panele słoneczne kojarzą się przede wszystkim z dachami budynków i farmami fotowoltaicznymi. Chińscy naukowcy pokazali jednak, że specjalne ogniwa mogą skutecznie produkować energię także pod powierzchnią wody – nawet na głębokości 10 metrów.
Import węgla energetycznego do Polski wyraźnie przyspieszył. W pierwszym półroczu 2026 r. sprowadzono 3,06 mln ton surowca, czyli o 168 proc. więcej niż rok wcześniej – podała „Gazeta Wyborcza”, powołując się na dane Agencji Rozwoju Przemysłu. Jednocześnie krajowe kopalnie nieznacznie zwiększyły produkcję węgla energetycznego.










