Według rządowej Agencji Ochrony Środowiska, amerykańska kranówka pełna jest różnych lekarstw – od pigułek szczęścia – jak prozac – do leków poprawiających potencję.

Wszystko przez kiepskie oczyszczalnie. Nie radzą sobie one z usunięciem lekarstw i innej chemii ze ścieków, potem więc leki trafiają do wody pitnej. Jak twierdzi telewizja "Fox News", problem jest poważny, bo tak skażoną wodę pije 41 milionów ludzi.

Eksperci ostrzegają, że, choć leki w wodzie występują w słabym stężeniu, to mogą być szkodliwe. "To są chemikalia, które zaprogramowano, by działały nawet w niskim stężeniu. Więc gdy dostaną się do środowiska, nie powinno nikogo dziwić, że działają na wszystkich" – mówi John Sumpter, biolog z londyńskiego uniwersytetu Brunel.

MTP 300 x 250

Uczeni apelują do rządu USA, by wprowadził wreszcie normy szkodliwych substancji w kranówce i ulepszył stare oczyszczalnie ścieków.

Źródło: dziennik.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj