W tym tygodniu rząd Belgii będzie debatował nad tym w jaki sposób obniżyć rachunki za energię dla gospodarstw domowych. Premier Alexander De Croo (flamandzki liberał) ogłosił powołanie specjalnego komitetu konsultacyjnego, który zajmie się tą kwestią w środę.

Jak informuje belgijska telewizja VRT, to lider flamandzkich socjalistów Conner Rousseau zażądał powołania Komitetu Konsultacyjnego z uwagi na to, że ceny gazu na rynkach międzynarodowych są obecnie nawet kilkanaście razy wyższe niż rok temu.

Rachunki powinny stać się przystępne

– Nie mamy czasu do stracenia. Nadchodzi zima, rachunki powinny stać się przystępne. Musimy współpracować na wszystkich szczeblach i ponad granicami partii” – powiedział Rousseau.

Wcześniej w sierpniu De Croo powiedział dziennikarzom, że „pięć do dziesięciu najbliższych zim będzie trudnych”.

– Będziemy szukać sposobów, aby jak najlepiej chronić ludzi – zapewnił premier. – Wiemy, że ten kryzys może trwać długo, więc musimy również przyjrzeć się, w jaki sposób zagwarantować, by ludzie zużywali jak najmniej energii.

Porozumienie na szczeblu unijnym

Jedną z opcji – jak podaje VRT – jest porozumienie na szczeblu unijnym w sprawie ustalenia maksymalnej ceny energii. Belgia ma nadzieję, że można to zrobić na poziomie UE, ponieważ powszechnie uważa się, że jest to „prawie niemożliwe” na poziomie krajowym. Jednak De Croo powiedział VRT, że jeśli nie można tego zrobić na poziomie międzynarodowym, “przyjrzymy się możliwościom w Belgii”.

Inną z rozważanych opcji jest wprowadzenie 6-procentowej stawki VAT na energię elektryczną i gaz oraz programów socjalnych dla najuboższych w społeczeństwie.

Rząd chce też dyskutować o utrzymywaniu działania reaktorów jądrowych (Doel 3 i Tihange 2) dłużej, niż zakłada obecny plan, w celu zmniejszenia uzależnienia od gazu. VRT wskazuje, ze wydaje się to technicznie niemożliwe, przynajmniej według Engie-Electrabel, która zarządza elektrowniami.

Czytaj więcej

Skomentuj