– Tak będziemy konstruowali to prawo, żeby przedsiębiorcy nie wpadali w panikę, dlatego że nie jest naszym celem jakiekolwiek odgrywanie się na nich za to, co było dotąd – mówi w wywiadzie dla “Przeglądu Komunalnego” minister środowiska Andrzej Kraszewski w dwa miesiące po objęciu resortu.

"Każda rewolucyjna zmiana systemu wprowadza na początku chaos. Będziemy musieli tak działać, żeby zminimalizować czas trwania tego chaosu, by ta nowa normalność zaistniała jak najszybciej. Prawo jest jednak prawem i nie może okazać się, że np. przedsiębiorcy, którzy mają umowy podpisane na dotychczasowych warunkach, z dnia na dzień je stracą. Przewrót – tak, ale nie metodami rewolucji październikowej. Raczej widzę to jako rewolucję techniczno-organizacyjną, która nie posługuje się barbarzyńskimi metodami. I dlatego będziemy musieli znaleźć cywilizowany sposób przejścia do nowego systemu. Tak będziemy konstruowali to prawo, żeby przedsiębiorcy nie wpadali w panikę, dlatego że nie jest naszym celem jakiekolwiek odgrywanie się na nich za to, co było dotąd. Jestem przekonany, że podmioty gospodarcze będą aktywnymi i świadomymi uczestnikami systemu. Owszem, nie będą zarabiały tyle, co dotychczas, ale nigdzie nie ma na tym takich zysków, jakie do tej pory były w Polsce" – tak o zapowiadanej rewolucji w systemie gospodarowania odpadami mówi minister środowiska Andrzej Kraszewski. 

Oprócz spraw zwiazanych z nowelizacją prawa "śmieciowego", w wywiadzie przeprowadzonym przez Piotra Strzyżyńskiego minister Kraszewski opowiada o walce z "handlem kwitami” i "szarą strefą” w branży recyklingowej, o ożywieniu Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych, reformie Inspekcji Ochrony Środowiska oraz wyzwaniami stojącymi przez Polską w obszarze ochrony klimatu i rozwoju energetyki odnawialnej.

CCJ 300 x 250

Cały wywiad już w kwietniowym numerze "Przeglądu Komunalnego".


UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj