Planowane zwiększenie wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej jest w sprzeczności z porozumieniem zawartym w 2014 roku pomiędzy polskim rządem i UNESCO – poinformowali w poniedziałek biolodzy Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Prof. Piotr Skubała powiedział na konferencji prasowej, że planowane zwiększenie wycinki drzew będzie „znaczącą ingerencją w gospodarkę leśną w Puszczy Białowieskiej”. – Naszym zdaniem jest to niewłaściwie, szkodliwe dla Puszczy Białowieskiej. Jest to ostatni naturalny, nizinny las w tej części Europy. To jest nasz skarb, to jest nasza duma, powinniśmy zrobić wszystko, żeby ją zachować – podkreślił profesor.

Według niego planowana „ingerencja zagraża puszczy, jej naturalności”. „W 2014 roku Puszcza Białowieska została wpisana na listę obiektów światowego dziedzictwa UNESCO” – zaznaczył Skubała. Jak dodał, zwiększenie planowanej wycinki „zagraża utrzymaniu Puszczy Białowieskiej jako obiektu światowego dziedzictwa”.

W przyjętym przez Radę Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego stanowisku biolodzy poinformowali, że nie zgadzają się z opinią, iż „zwiększenie cięć jest konieczne z uwagi na gradację kornika drukarza w tym obszarze”.

Nie zgadzamy się z opinią, że usuwanie zaatakowanych drzew ma służyć zwalczaniu kornika – podkreślono. Zdaniem naukowców, „zabieg ten nie ma istotnego wpływu na przebieg gradacji kornika”, co zostało potwierdzone licznymi badaniami naukowymi zaprezentowanymi m.in. w opiniach Państwowej Rady Ochrony Przyrody z 2008 roku i 2015 roku.

Według prof. Skubały skutki takiej ingerencji mogą wpłynąć negatywnie na siedliska. Taki zabieg, poinformowali naukowcy, może „przyczynić się do pogorszenia stanu siedlisk przyrodniczych lub siedlisk gatunków roślin i zwierząt oraz wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony Obszar Natura 2000 Puszcza Białowieska”.

W przyjętym stanowisku biolodzy zaapelowali o „powstrzymanie prac nad zmianą aneksu Planu Urządzania Lasu i zapewnienie Puszczy Białowieskiej należytej ochrony”.

Środowisko naukowe UŚ nie jest jedyne, które w ostatnim czasie wyraża swoje zaniepokojenie. W połowie stycznia cztery organizacje ekologiczne rozpoczęły zbiórkę podpisów pod petycją do premier Beaty Szydło ws. ochrony Puszczy Białowieskiej.

Spór między m.in. środowiskiem ekologów a leśnikami co do sposobu i modelu ochrony puszczy trwa od lat. W 2011 roku minister środowiska ograniczył limity pozyskania drewna w puszczy, co miało poprawić jej ochronę, decyzje te były podtrzymane w 2012 roku.

Dyskusja wybuchła na nowo, kiedy do konsultacji społecznych trafił aneks do Planu Urządzania Lasu (PUL) w nadleśnictwie Białowieża, który przewiduje zwiększenie wycinki. Konsultacje nad tym dokumentem zakończyły się w grudniu ub. roku.

Jak poinformował 25 stycznia minister środowiska Jan Szyszko UE wyraziła pewne zaniepokojenie ws. Puszczy Białowieskiej. Dodał, że przesłano pytania, na które – jak zaznaczył – „chcemy odpowiedzieć w sposób niezwykle merytoryczny”. Poinformował też, że prowadzona jest inwentaryzacja stanu środowiska przyrodniczego na terenie trzech nadleśnictw w Puszczy Białowieskiej.

Szyszko spotkał się też w Warszawie z komisarzem UE ds. środowiska Karmenu Vella. Komisarz zapowiedział w rozmowie z PAP, że Komisja Europejska nie ma w tym momencie formalnych sygnałów w sprawie planowanej wycinki w Puszczy Białowieskiej, ale będzie monitorować sytuację. (PAP)

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj