1 / 3

Temat efektywności energetycznej w branży wod-kan staje się coraz bardziej atrakcyjny. Świadczy o tym ogromny wzrost zainteresowania kolejną, trzecią już, organizowaną przez Abrys konferencją na temat efektywności energetycznej w przedsiębiorstwach wod-kan. Do Ustki przyjechało w tym roku 120 przedstawicieli spółek, sektora naukowego i biznesu.  

Co prawda podstawową, statutową działalność przedsiębiorstw wod-kan stanowi produkcja wody i oczyszczanie ścieków, to czeka branżę myślenie szersze, międzysektorowe. – Nie uciekniemy od zmiany paradygmatu, czym ma być przedsiębiorstwo wod-kan, bo do tego zmusza nas rzeczywistość, apelował Zbigniew Gieleciak, prezes Regionalnego Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach. To oznacza konieczność produkcji energii.

Branża wodociągowo-kanalizacyjna zużywa 1,5 % krajowej energii i należy do najbardziej energokosztownych branż w Polsce. Koszty energii stanowią od 5 do 10 procent kosztu produkcji wody i oczyszczania ścieków. Dziś już prawie połowa przedsiębiorstw wod-kan jest jednocześnie producentem energii. Dlaczego? Bo ma ogromny potencjał związany z wytwarzaniem osadów ściekowych (biometan).

To jest konieczność

Zdaniem Grzegorza Wiśniewskiego z Instytutu Energetyki Odnawialnej, daje to ogromne perspektywy dla jej rozwoju. Szczególnie w kontekście cen energii w Polsce w kolejnych latach, a także kryzysu klimatycznego i konieczności wprowadzania gospodarki niskoemisyjnej, musi podjąć wyzwanie zwiększania efektywności energetycznej, w kierunku samowystarczalności, ale i produkcji energii. Dzięki nowym rozwiązaniom prawnym mogą być niebawem prosumentami, czy zarabiać na oddawanej lub sprzedawanej innym podmiotom energii (może się to odbywać tylko pomiędzy spółkami, które mają tego samego właściciela), podkreślał Wiśniewski. I dodawał: Wiem, że branża wodociągowa może przetrzeć drogę dla szerokiego wprowadzenia tych rozwiązań.

Pieniądze, prawo i chęci

Rozmawiano o sposobach finansowania inwestycji w efektywne energetycznie rozwiązania. Poza taryfami, są to m.in. modele PPA (sprzedaży energii z OZE) – pierwszy duży kontrakt w tym modelu został już podpisany przez koncern samochodowy i farmę wiatrową na Śląsku, a wiele mniejszych jest na etapie podpisywania (m.,in. w województwie lubuskim), pożyczki i dotacje Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, które niebawem będą zasilone pieniędzmi unijnymi (w perspektywie 2021-27 największa część środków będzie przeznaczona na przeciwdziałanie i adaptację do zmian klimatu), a także środki z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (na badania i wdrożenia przeprowadzane przez przedsiębiorstwo i placówkę naukową, lub stworzoną wewnątrz firmy jednostkę badawczą).

Najważniejsze są jednak stabilne uwarunkowania prawne, podkreślał Marek Przytulski z Veolia Energia Polska. Konieczna jest też właściwa kolejność wdrażania procesu – rozpoczęcie od redukcji strat energii w istniejących obiektach i instalacjach, przeprowadzenie audytu, a potem wdrożenie proponowanych, ale dostosowanych do lokalnych warunków rozwiązań.

Z ankiet przeprowadzonych przez Instytut Energetyki Odnawialnej wynika, że przedsiębiorstwa wod-kan są zainteresowane najbardziej budową farm fotowoltaicznych, ale myślą też o biogazowniach. Poza tym mamy w Polsce pierwsze wdrożenia wykorzystujące siłę wody: w Krakowie na odpływie ścieków, a w Szczecinie na wodzie w rurociągu.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj