Cała nadzieja w klastrach energetycznych
Samorządowe klastry energetyczne mają szansę w krótkim czasie stać się liderem przemian energetycznych w Polsce. Sprzyja temu pomoc unijna, na którą mogą liczyć. Możliwe też, że po zmianie rządu zacznie sprzyjać im polityka dotychczasowych monopolistów na rynku energii.
Obecnie w Polsce, według różnych źródeł, działa od 60 do 180 klastrów energii. Tak duża rozpiętość w szacunkach ich liczby wynika stąd, że w większości z nich działalność utknęła na wstępnej fazie. – To oznacza, że klastry formalnie powołano do życia. Ale w związku z tym, że zapisy prawne dotyczące ich działalności dopiero powstają, fundatorzy klastrów czekają na dalszy rozwój wypadków. Możemy oczywiście martwić się dużą liczbą klastrów nieaktywnych lub słabo aktywnych. Ale to zachowanie świadczy także o tym, że wiele podmiotów jest zainteresowanych budową klastrów energetycznych. To zainteresowanie to spory potencjał i dobry zwiastun na przyszłość – mówi Tomasz Drzał, dyrektor zarządzający Krajowej Izby Klastrów Energii.
Przewaga
Na czym polega przewaga klastrów nad indywidualnymi prosumentami? Przede wszystkim na tym, że ci ostatni są w pełni zależni od współpracy z dotychczasowymi dostawcami energii elektrycznej, czyli państwowymi spółkami – Tauron, Energa, Enea – tworzącymi na terenach swoich dz...