Rent and Lend (wypożyczaj i pożyczaj) to pierwsza polska platforma do wypożyczania przedmiotów, w której udostępniają je sobie sąsiedzi. Od tygodnia działa w Krakowie. W planach są kolejne miasta Polski.

Wraz z postępem technologicznym przeobrażeniu ulega sposób, w jaki użytkujemy nasze rzeczy. Konsumpcja jutra to dostęp do potrzebnych dóbr zamiast ich posiadania. Twórcy serwisu Rent and Lend chcą dać użytkownikom szybki dostęp do potrzebnych rzeczy oraz umożliwić zdobycie dodatkowego zarobku. W konsekwencji ma skorzystać też środowisko i lokalne społeczności.

Nie musisz posiadać, wystarczy ci dostęp

– Większość z nas była kiedyś w sytuacji, gdy nie mieliśmy pod ręką przedmiotu, którego akurat potrzebowaliśmy – mówi Leszek Szklarczyk, CEO Rent and Lend. Dzieje się tak często w przypadku rzeczy, które przydają się jedynie raz na długi czas, jak na przykład wiertarka, transporter dla psa czy rzutnik.

– Z drugiej strony posiadamy wiele przedmiotów, których przestaliśmy używać na co dzień, jedynie leżą one w naszym mieszkaniu zajmując miejsce. Tym problemom wychodzi naprzeciw Rent and Lend – tłumaczy Stanisław Zarychta, odpowiedzialny za interfejs i identyfikację wizualną portalu.

Jest to zautomatyzowany rynek wypożyczania przedmiotów łączący ludzi potrzebujących w danej chwili konkretnej rzeczy z osobami, które są w stanie ją wypożyczyć. Korzystają na tym obydwie strony — poszukujący znajdują w bliskiej odległości przedmiot, na którym im zależy, zaś wypożyczający, poprzez udostępnienie przedmiotu zdobywają dodatkowe fundusze. Wyszukiwarkę oraz system dopasowywania użytkowników oparto na geolokalizacji, dzięki czemu szukając danej rzeczy otrzymujemy oferty położone blisko nas.

Od garnka po planszówki

Na platformie znajdziemy  przedmioty z kategorii takich jak: dom i ogród, elektronika, sport i turystyka, transport i przeprowadzka, gry planszowe, dla dzieci i niemowląt, uroda, sprzęt eventowy, sprzęt biurowy. – Z badań nad naszymi potencjalnymi użytkownikami dowiedzieliśmy się, że ważne jest dla nich również bezpieczeństwo, mówi Maciej Kocik z portalu Rent and Lend. O ten aspekt zadbają oceny i komentarze do każdej transakcji, weryfikacja użytkowników oraz możliwość podpisania udostępnionego przez nas wzoru umowy, co nie jest jednak obowiązkowe – wyjaśnia Kocik.

Twórcy portalu podkreślają, że serwis nie istnieje bez swojej społeczności. Użytkownikami Rent and Lend są też organizacje pozarządowe, które mogą tu znaleźć potrzebny sprzęt i zdobyć fundusze na swoją działalność statutową. Zastąpienie kupna przedmiotów wypożyczaniem oraz wypożyczanie zamiast wyrzucania do śmieci ma sprawić, że w miastach będzie produkowanych mniej odpadów.

Portal wpisuje się w trend ekonomii współdzielenia. W wielu miastach w jej ramach funkcjonują już miejskie systemy rowerowe, wypożyczalnie skuterów czy samochodów.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj