Z odwiertów geotermalnych ojca Rydzyka nie trysną gorące źródła. Woda pod obiektami redemptorystów jest zaledwie ciepła – donosi „Dziennik”.

Zdaniem gazety to wina profesora Mariusza Oriona-Jędryska, do niedawna głównego geologa kraju, który pomylił na mapie lokalizację Torunia z Ciechocinkiem. Na podstawie jego ekspertyzy fundacja o. Rydzyka dostała 27 mln zł na poszukiwania gorących wód.

"Zapewne przez nieuwagę Pan Jędrysek nie zauważył, że anomalna strefa termiczna występuje wyraźnie poza Toruniem w kierunku południowo-wschodnim w strefie Ciechocinek – Czernikowo" – mówi „Dziennikowi” dr Jan Szewczyk z Państwowego Instytutu Geologicznego. Według niego ma uzasadnienia geologicznego ani ekonomicznego do kopania otworu w Toruniu.

Prof. Orion-Jędrysek broni jednak swojej recenzji: – Skąd dr Szewczyk wie, że w planowanym otworze nie ma wody o temperaturze ponad 100 stopni Celsjusza? Tego nie wiemy, wykopmy dziurę i sprawdźmy" – powiedział „Dziennikowi”.

źródło: Dziennik

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj