Projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo ochrony środowiska, bardziej znany jako “Ustawa antysmogowa”, otrzymał nareszcie numer druku (3667) i wkrótce odbędzie się pierwsze czytanie nowelizacji w Sejmie. Twórcy ustawy mają nadzieję, że uda się ją przegłosować jeszcze przed jesiennymi wyborami.

O zmianę ustawy, która pozwoli w przyszłości poprawić czystość powietrza, zabiega przede wszystkim jej autor, poseł i przewodniczący sejmowej podkomisji ds. monitorowania gospodarki odpadami Tadeusz Arkit oraz poseł Ireneusz Raś. Projekt 14 lipca uzyskał druk sejmowy nr 3667 i został skierowany do czytania w Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Pierwsze czytanie projektu ustawy w Sejmie ma odbyć się w przyszłym tygodniu.

– Polska południowa i centralna w okolicach Warszawy, to najbardziej skażone pyłem zawieszonym miejsca w Europie – mówił w wywiadzie dla Portalu Komunalnego Tadeusz Arkit, tłumacząc motywy złożenia przez grupę posłów PO projektu ustawy nowelizującej Prawo ochrony środowiska.

CCJ 300 x 250

Poseł Arkit złożył projekt ustawy 20 lutego. Jej celem jest wprowadzenie zmian prawnych, przede wszystkim w ustawie z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska. Proponowane zmiany dotyczą m.in. doprecyzowania możliwości określenia dopuszczalnych rodzajów i jakości paliw zgodnie z art. 96 ustawy – Prawo ochrony środowiska. W tym celu rozszerzono i doprecyzowano zakres uchwały sejmiku województwa, która może określać rodzaje i jakość paliw stałych dopuszczonych do stosowania oraz minimalne wymagania techniczne dla urządzeń spalania paliw. Regulacja ma na celu wyeliminowanie wątpliwości prawnych związanych z zakresem uchwały i sposobem jej realizacji. Umożliwi również bardziej elastyczne zastosowanie tego instrumentu (np. określenie dopuszczalnych parametrów emisji dla kotłów) na obszarach, na których wprowadzenie całkowitego zakazu stosowania paliw stałych jest niemożliwe np. z uwagi na brak infrastruktury ciepłowniczej i gazowej.

Projekt zakładał również wprowadzenie możliwości wdrożenia stref ograniczonej emisji komunikacyjnej. Zapis został jednak wykreślony z dokumentu, gdyż, jak wyjaśniali potem twórcy, temat ten okazał się zbyt obszerny i wymaga ujęcia w odrębnym akcie. Poseł Arkit zwrócił jednak uwagę, że jest to istotny element walki o czyste powietrze i posłowie powinni się nim zająć.

Czytaj więcej >>> 45 tys. ludzi w Polsce umiera rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza – wywiad z Tadeuszem Arkitem

Najgorsze powietrze w całej Unii Europejskiej

Pod koniec 2014 r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport stworzony na podstawie przeprowadzonych w pięciu województwach kontroli, z którego dowiadujemy się, że jakość powietrza w Polsce nie uległa poprawie od kilku lat, a władze kontrolowanych województw nie podjęły zbyt wielu działań, aby to zmienić.

Największym problemem dla jakości powietrza w naszym kraju jest ponadnormatywne stężenie pyłu zawieszonego (PM10 i PM2,5) oraz benzo(a)pirenu (B(a)P). Wysokie stężenie pyłu zawieszonego powoduje i pogłębia choroby płuc i układu krążenia. Z kolei benzo(a)piren jest związkiem silnie rakotwórczym. Tymczasem we wszystkich kontrolowanych miastach w 2013 r. dopuszczalne stężenie benzo(a)pirenu przekroczone zostało średnio o 500 proc. Najwyższe stężenie B(a)P odnotowano w Nowym Sączu – limity przekroczone jedenastokrotnie, a w Głubczycach (w woj. opolskim) dziesięciokrotnie.

Jak podaje NIK, w latach 2009-2012 główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza pyłem PM10 (od 82 proc. do 92,8 proc.) była tzw. niska emisja, pochodząca z domowych pieców i lokalnych kotłowni węglowych, w których spalanie odbywa się w nieefektywny sposób. W kontrolowanym okresie od 2008 do 2014 r., polskie miasta na poprawę jakości powietrza wydały łącznie 3 mld 76 mln zł, ale zaledwie jedna dziesiąta tej kwoty przeznaczona została właśnie na walkę z niską emisją. Najwięcej środków wydano na redukcję emisji liniowej – 2,7 mld (budowa nowych ciągów komunikacyjnych, utrzymanie i remonty nawierzchni ulic, budowa linii tramwajowych, wdrożenie systemów sterowania ruchem, wymiana taboru autobusowego, czyszczenie nawierzchni dróg, rozbudowa sieci ścieżek rowerowych, tworzenie parkingów).

Czytaj więcej >>> NIK: Mamy najgorsze powietrze w Unii. Od lat!

Trzeba działać

Projekt ustawy ma wprowadzić zmiany prawne, których głównym celem jest stworzenie możliwości zastosowania nowych narzędzi poprawy jakości powietrza w Polsce na szczeblu wojewódzkim i lokalnym. Obecnie jakość powietrza w Polsce nie spełnia unijnych norm i jest powodem powstawania różnego rodzaju schorzeń u tysięcy Polaków.

Nowe przepisy są szczególnie ważne dla całej Małopolski, Krakowa, ale też wielu innych miejsc, gdzie powietrze ma czasem znamiona trucizny. Stąd inicjatywy takie Krakowski, Podhalański i Dolnośląski Alarm Smogowy oraz Polski Alarm Smogowy, które silnie lobbują za zmianą przepisów przy pomocy petycji, apeli i innych działań zarówno na szczeblu samorządowym, jak i rządowym. Organizacje postulują przede wszystkim za wypracowaniem nowych norm dla jakości węgla, wprowadzeniem standardów emisyjnych dla kotłów sprzedawanych w Polsce, stworzeniem obszarowych norm emisyjnych oraz wydzieleniem tzw. ekostref ograniczających ruch samochodów w centrach miast.

Czytaj więcej >>> Polski Alarm Smogowy ogłoszony!

Z pełną treścią projektu ustawy można zapoznać się w tym miejscu.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Zachodze od lat w głowę, dlaczego w prawie wszystkich artukułach dotyczących smogu, zanieczyszczeń i ogólnie rozumianego środowiska, stoi zdjęcie ukazujące wydobywającą się z kominów skondensowaną parę wodną… Zagadka stulecia!

  2. Pierwsza rzecz to problem ze śmieciami. Każda gmina musi prowadzić akcję informacyjną co i jak segregować i odbierać wszystkie możliwe odpady komunalne z gospodarstw. Pampersy,podpaski,zużyte mokre ściereczki, papier gazety,szmaty itd – ludzie nie wiedzą co z nimi robić i czy mogą je oddawać jako śmieci !

  3. Szczególnie wyrazne jest zanieczyszczenie powietrza w małych i Srednich miejscowościach gdzie wiele domów nadal ogrzewa się spalając węgiel(również brunatny!)pomimo,ze w ulicy jest sieć gazu ziemnego.
    Do tego dochodzi “palenie smieci spod zlewu” około 23h. Totalna wolnoamerykanka.
    Wreszcie moze uda się podjąć ustawę zmieniającą tę anachroniczną sytuację
    Nareszcie

Skomentuj