Znakomita większość członków Parlamentu Europejskiego (PE) w lipcu br. dała silny polityczny sygnał Komisji Europejskiej (KE), głosując za przedstawieniem ambitnego pakietu gospodarki o obiegu zamkniętym.

Artykuł pochodzi z październikowego wydania „Recyklingu” (10/2015). Pełne wydanie dostępne jest TUTAJ

To dowód na to, że oczekują od wiceprezydenta KE Fransa Timmermansa spełnienia obietnicy o przedstawieniu ambitnego i całościowego pakietu propozycji jeszcze w tym roku.

MTP 300 x 250

Parlament wzywa do przyjęcia strategii „zero odpadów”, proponując wiążące cele dotyczące zapobiegania ich powstawania. Zakładają one recykling materiałowy 70% odpadów komunalnych oraz 80% opakowaniowych do 2030 r. Ponadto PE postuluje o redukcję o 50% odpadów morskich oraz o 30% żywnościowych do 2025 r. Wzywa się także do ustalenia i egzekwowania pomiaru wskaźników efektywności zasobowej dla dwutlenku węgla, wody, gruntów i materiałów. Co bardzo ważne z punktu widzenia planowania w Polsce, PE optuje za zniesieniem dotacji dla spalania i współspalania odpadów. Apeluje także o ścisłe ograniczenie spalania wyłącznie do odpadów nienadających się do recyklingu i kompostowania przed 2020 r.

Parlament Europejski zauważa też, że solidna gospodarka o obiegu zamkniętym nie powinna się skupiać tylko na recyklingu. Wszystko musi zaczynać się już od stołu kreślarskiego projektanta produktu, którego trzeba prawnie zobligować do tego, aby opracowywał wyroby trwalsze, łatwiejsze do naprawy i nadające się do recyklingu. Ponadto, materiały potrzebne do wykonania produktów muszą być za wszelką cenę pozbawione substancji i dodatków toksycznych, także tych pochodzących z recyklingu. Obiegi w recyklingu, o których mowa, muszą być czyste i bezpieczne dla zdrowia ludzi, środowiska oraz procesów odzysku.

Warto także podkreślić, że taka ścieżka zapewni Europie miliony nowych miejsc pracy, co potwierdzono w wielu ostatnio publikowanych raportach (m.in. Ellen MacArthur Foundation1, The Green Alliance2 czy Europejskiego Biura Ochrony Środowiska3). Infografika (rys.) obrazuje „Budowanie gospodarki cyrkulacyjnej w Europie”, w której kluczową rolę odgrywa właśnie europejska legislacja dotycząca odpadów, która, jeśli okaże się wystarczająco ambitna, będzie determinować rozwój tego konceptu również w Polsce. Na infografice nie wymieniono energetycznego wykorzystania odpadów, gdyż w prawdziwej gospodarce o obiegu zamkniętym nie ma miejsca na spalanie odpadów w żadnej formie.

infografika PL mini

Udowodniono, że dalsza ekspansja przestarzałych technologii termicznego unieszkodliwiania odpadów będzie hamować efektywne wprowadzanie w życie idei circularity. Stanowi ona składnik ekonomii linearnej, w której elementem podtrzymującym system jest ciągłe zwiększanie ilości wytwarzanych odpadów. Instalacje spalania to drogie inwestycje, bazujące na wieloletnich kontraktach z jednostkami terytorialnymi, które są zobligowane do przesyłania określonej ilości odpadów do spalenia. Spalając odpady, nie podążamy w kierunku bardziej ekologicznej Europy. Przeciwnie, zostawiamy kolejnym pokoleniom problemowe popioły ze spalarni oraz przesuwamy realizację ekologicznych, ambitnych celów o 25-30 lat. Jednocześnie tracimy możliwości zatrudniania w sektorach naprawy i recyklingu, nie mówiąc już o stratach środowiskowych i marnowaniu zasobów naturalnych.

Koncept zero odpadów to dużo tańsza i szybsza transformacja gospodarki. Już dzisiaj wiele gmin w Europie osiąga 60-70, a nawet 85-procentowy poziom recyklingu odpadów komunalnych4. Co ważne, niektóre z nich znajdują się nie w Skandynawii czy Belgii, ale właśnie w krajach, o których mówi się, że należą do tej „wolniejszej UE”. Jednak i tam dostrzec można dobre praktyki w dziedzinie gospodarki odpadami.

Artykuł pochodzi z październikowego wydania „Recyklingu” (10/2015). Pełne wydanie dostępne jest TUTAJ

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj