Plaga karaczanów sukcesywnie rozprzestrzenia się w najbliższym sąsiedztwie składowiska odpadów w Dąbrówce Wlkp. na terenie gminy Zbąszynek (woj. lubuskie). Apogeum nastąpiło w połowie lipca, kiedy insekty zaobserwowano także  w pobliskich domostwach.

Insekty największy problem sprawiają w domach oraz na polach uprawnych usytuowanych w pobliżu Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych należącej do firmy Wexpool. Obecność prusaków i karaluchów stwarza zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne. Aby rozprawić się z problemem, zorganizowano specjalne zebranie, na którym powołano sztab antykryzysowy. W spotkaniu udział wzięli m.in. Arleta Miśkiewicz – Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Świebodzinie (PPIS), Piotr Krzywy – kierownik Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (PCZK) i Andrzej Niemic – prokurent Wexpool.

Skąd w Dąbrówce wzięły się karaluchy?

MTP 300 x 250

Na początku lipca po próbie interwencji burmistrza w sprawie niewłaściwego funkcjonowania RIPOKu w Dąbrówce Wlkp. Inspekcja Sanitarna przeprowadziła kontrolę zakładu. W trakcie oględzin obiektu stwierdzono obecność prusaków i karaluchów. Następnie, jak informuje A. Miśkiewicz, przeprowadzono wizje lokalne na terenie prywatnych posesji. – Na drodze prowadzącej do domostw widoczne były liczne biegające karaluchy. Głównym źródłem insektów zagrażającym zdrowiu mieszkańców jest zakład RIPOK – wyjaśnia A. Miśkiewicz. W zakładzie odbyły się dwie kontrole, które wykazały, że na placu przed zakładem składowane są duże ilości odpadów, w których nastąpiło zasiedlenie karaczanów oraz namnożenie ich o bardzo dużym natężeniu. Andrzej Niemiec z firmy Wexpool twierdzi, że ta sytuacja bardzo ich zaskoczyła.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) przeprowadziwszy kontrolę RIPOKa zobowiązał firmę Wexpool do ograniczenia przyjmowania i magazynowania odpadów do czasu uporania się z zagrożeniem ze strony insektów. Przedsiębiorstwo zobowiązano również do zapobiegania rozprzestrzeniania się odpadów poza teren zakładu (rozwiewanie przez wiatr). Zarządzeniu nadano rygor bezzwłocznej wykonalności.

Drastyczne rozwiązania

W celu walki z owadami władze Miasta i Gminy Zbąszynek podjęły rygorystyczne działania dezynsekcji opryskowej, wykoszenia pasu terenu na zewnątrz zakładu Wexpool oraz dezynfekcji żelowej – aplikacji żelu w budynkach mieszkalnych. RIPOK graniczy z polami uprawnymi, a pierwsze zabudowania oddalone są już o 60 m od zakładu. – W związku z tym powstanie strefa buforowa, którą objętą zostaną działania owadobójcze – zapewnia Wiesław Czyczerski, burmistrz miasta i gminy Zbąszynek. Jak informuje Arleta Miśkiewicz – nie należy oczekiwać, że jednorazowe zabiegi rozwiążą problem. Dotychczasowe działania są doraźne i muszą być prowadzone zgodnie z zaleceniami Specjalistycznego Przedsiębiorstwa Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji (DDD). Problem nie jest błahy. Aby całkowicie zlikwidować insekty, działania muszą się odbywać w sposób ciągły. – W przypadku braku widocznych efektów w trakcie zabiegów zmienimy preparat. Po upływie 4-5 dni przeprowadzimy monitoring i ustalimy terminy ponownych zabiegów – dodaje specjalista ds. DDD Tadeusz Ciejka.

Będzie stan klęski żywiołowej?

Wśród komentarzy o zagrożeniu w dąbrowskim RIPOKu pojawiają się nawet głosy o możliwości wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Piotr Krzywy, Kierownik Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego jednak uspokaja – O wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej decyduje na wniosek Wojewody Rada Ministrów. Obecnie Wojewoda Lubuski nie podjął takiej decyzji polegającej na sporządzaniu ww. wniosku, ponieważ wszelkie działania służb i samorządów zmierzające do usunięcia zagrożenia sanitarnego zostały podjęte i oczekujemy na efekty zabiegów dezynsekcyjnych – komentuje.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. A moje pytanie:

    Czy w tamtym regionie prowadzi sie selektywna zbiorkę odpadó organicznych/kuchennych? pewnie nie, ale jesli tak, to jak wyglada potem ich procesowanie? czy jest wystarczająco szybkie?

    Najczesciej takie sytuacje sa spowodowane zbiorka zmieszanych odpadow, lezączych potem tygodniami w magazynach.

    Trzeba usprawnić selektywną zbiórkę, oraz oraz natychmiastowe procesowanie i stabilizowanie odpadów organicznych w gazowniach a potem kompostowniach.

    No nic, przed nami w Polsce jeszcze wiele nauki, ale wierzę, że będzie dobrze. Wystarczy popatrzeć na doświadczenie innych krajów i właściwie ulepszać systemy zbiórki i procesowania.

    z pozdrowieniami,
    Piotr

Skomentuj