Najdroższa inwestycja w historii Ostrołęki stanęła pod znakiem zapytania. Po trzech latach rozbudowy kanalizacji okazało się, że projekt został źle przygotowany.

Budowa oczyszczalni ścieków, doprowadzenie kanalizacji do osiedli domów jednorodzinnych i modernizacja sieci miała kosztować sto dwadzieścia milionów euro. W trakcie prac ujawniono błędy w dokumentacji, których poprawienie pochłonie dziewiętnaście milionów euro.

Niezależnie od tego kto jest winien, za błędy zapłacą mieszkańcy. Radni na nadzwyczajnej sesji zastanawiali się czy inwestycję przerwać czy kontynuować. Wybrali to drugie bo za cztery lata miasto musi uzyskać tak zwany efekt ekologiczny. W przeciwnym razie grozi kara półtora miliona złotych rocznie.

MTP 300 x 250

Prezydent miasta ma nadzieję że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przyzna większy kredyt. Kredyt miałby być spłacany przez dwadzieścia lat.

Źródło: Telewizyjny Kurier Mazowiecki

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj