Choć emisje gazów cieplarnianych objętych systemem EU ETS wzrosły w 2010 r., co wskazuje na ożywienie gospodarcze, to jednak nadal są na znacznie niższym poziomie niż przed kryzysem – wynika z najnowszych danych Komisji Europejskiej.

Zgodnie z informacjami odnotowanymi w rejestrach państw członkowskich emisje gazów cieplarnianych z przedsiębiorstw uczestniczących w unijnym systemie handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) wzrosły o ponad 3 proc. w ubiegłym roku.

– Wzrost emisji w 2010 r. jest znakiem ożywienia gospodarczego, jednak nawet po przywróceniu normalnej sytuacji gospodarczej emisje objęte systemem EU ETS utrzymują się znacznie poniżej poziomu przewidzianego na okres handlu 2008-2012. Dane wykazują, że niektóre sektory przemysłu w dalszym ciągu gromadzą nadwyżki uprawnień w celu wykorzystania ich w trzecim okresie handlu, poczynając od 2013 r. Stanowi to wyraźny przykład elastyczności, jaką system handlu uprawnieniami do emisji oferuje przedsiębiorstwom, a także dowód na to, że wiele jeszcze można zrobić, aby obniżyć emisje na kolejnym etapie, utrzymując jednocześnie koszty gospodarcze na rozsądnym poziomie – stwierdziła komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu, Connie Hedegaard.

Systemem EU ETS objętych jest ponad 12 000 elektrowni i instalacji produkcyjnych w 27 państwach członkowskich UE, Norwegii i Liechtensteinie. Zweryfikowane emisje gazów cieplarnianych z tych instalacji wyniosły ogółem 1 932 mld ton równoważnika CO2 w roku ubiegłym, o 3 proc. więcej w porównaniu z 2009 r.

Wzrost emisji jest zgodny z powszechnym oczekiwaniem i z prognozami analityków, antycypującymi te dane. Za jego przyczynę uważa się ożywienie gospodarcze, jakie nastąpiło po recesji, która spowodowała wyjątkowo duży spadek emisji w 2009 r. – o 11,6 proc.

Wzrost ten jednak prawdopodobnie utrzyma się znacznie poniżej ponownego wzrostu produkcji jaki odnotowano we wspomnianych instalacjach, jako że średni wskaźnik produkcji przemysłowej w UE 27 wzrósł w 2010 r. o 6,7 proc. w porównaniu z 2009 r.

Poziom spełniania wymogów systemu EU ETS przez przedsiębiorstwa był wysoki. Jedynie 2 proc. uczestniczących instalacji nie umorzyło uprawnień obejmujących wszystkie ich emisje z 2010 r. w terminie do 30 kwietnia 2011 r. Większość z tych instalacji to małe przedsiębiorstwa, emitujące razem mniej niż 2 proc. emisji objętych systemem EU ETS. 3 proc. instalacji nie przekazało w tym samym terminie danych dotyczących zweryfikowanych emisji za 2010 r.

Od 2008 r. instalacje mogą umarzać międzynarodowe jednostki redukcji emisji powstałe na skutek stosowania elastycznych mechanizmów protokołu z Kioto, w celu offsetowania swoich emisji. Jednostki poświadczonej redukcji emisji (CER) stanowiły 4,7 proc. wszystkich umorzonych jednostek w okresie 2008-2010. Z tego około 51 proc. pochodziło z Chin, 20 proc. z Indii, 16 proc. z Południowej Korei a 7 proc. z Brazylii, podczas gdy pozostałe 6 proc. pochodziło z innych 20 państw.

Jednostki redukcji emisji (ERU) stanowiły jedynie 0,4 proc. wszystkich umorzonych od 2008 r. jednostek. W sumie umorzone od 2008 r. jednostki CER i ERU stanowiły około 21 proc. spośród około 1,4 mld kredytów przyznanych na okres handlu 2008-2012.

źródło: ec.europa.eu/polska

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj