Wykrycie nielegalnego przewozu odpadów to główny cel przedsięwzięcia zorganizowanego przez Inspekcję Transportu Drogowego. Akcja trwała 5 – 6 marca i objęła cały kraj. Wykryto wiele nieprawidłowości.

Kontrole zostały przeprowadzone w sumie w 1054 ciężarówkach jeżdżących po polskich drogach. Brały w nich udział oprócz Inspekcji Transportu Drogowego, funkcjonariusze policji i Krajowej Administracji Skarbowej. Zgodność przewozu odpadów służby weryfikowały wspólnie z przedstawicielami Inspekcji Ochrony Środowiska. Sprawdzano też m.in. stan techniczny kontrolowanych pojazdów oraz czas pracy kierowców.

Akcja miała na celu zwalczanie nielegalnego transportu i porzucania odpadów, a także  wzmocnienie komunikacji i zdolności organów ścigania w zwalczaniu przestępczości przeciwko środowisku.

Gospodarka odpadami. Koronawirus to tylko jeden z naszych problemów

Najczęściej wykrywano, że wielu przewoźników nie posiada prawidłowej dokumentacji. Zabrakło wymaganego wpisu do Bazy danych o odpadach i kierowcy nie posiadali kart przekazania odpadów.

Marszałek chce zmienić ustawę. Chodzi o nielegalne transporty odpadów

W wielu przypadkach brakowało też odpowiednich oznaczeń pojazdu – tablicy z napisem „odpady”. Tego typu błędy ujawniono głównie w woj. kujawsko-pomorskim. Podczas prowadzonych tam działań wytypowano do kontroli ponad 100 pojazdów, które potencjalnie mogły transportować m.in. odpady. Niestety, w 20 przypadkach pojawiły się nieprawidłowości.

W efekcie wszczęto postępowania na kwotę ok. 100 tys. zł, a po weryfikacji szczegółowych wymagań i przywróceniu do właściwego stanu oraz wpłaceniu kaucji dopuszczono większość transportów do dalszego przewozu. W niektórych przypadkach kontrole zakończyły się zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych niesprawnych pojazdów.

Na dolnośląskich drogach kontrolujący zatrzymali ciężarówkę przewożącą odpady z Niemiec do Polski. Pojazd nie posiadał dokumentu potwierdzającego rodzaj transportowanych odpadów. Dodatkowo zabrakło świadectwa kierowcy, a termin ważności badania technicznego dla naczepy z odpadami upłynął kilka miesięcy temu. Stan ogumienia pojazdu także nie był właściwy.

Z kolei  na terenie dawnego przejścia granicznego w Budzisku podlaski patrol ujawnił nielegalny transport odpadów z Litwy do Polski. W efekcie ciężarówka z odpadami trafiła na wyznaczony parking strzeżony. Podobny przypadek zanotowano w woj. wielkopolskim. Kierowca przewożący odpady nie miał przy sobie dokumentu wymaganego w transgranicznym przemieszczaniu takiego ładunku.

Często wykrywano też nieprzestrzeganie norm czasu pracy kierowców. W trzech skontrolowanych ciężarówkach przez wielkopolską ITD ujawniono też niedozwolone ingerencje w instalacje tachografów. W tych przypadkach sprawą zajmie policja.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. A co przez ostatnie 20 lat było robione oprucz zwożenia czego i skąd sie da doprowadzenie polski do stanu wysypiska europy i świata niech tak bardzo nie pracują bo najpierw powinni odpowiedzieć za te lata a nie teraz mydlić oczy jak to walczą te służby z tym procederem wcześniej tylko wszyscy brali pieniądze za bezrobocie ?czy mi się tylko wydaje?

Skomentuj