Poznań zdecydował się na zaciągnięcie 700 mln zł kredytów, które mają pokryć m.in. deficyt budżetu miasta, które zapowiada cięcie wydatków. Radni proszą też o odroczenie niektórych inwestycji i skuteczną walkę z suszą.

Poznań chce wygospodarować dodatkowe środki na walkę w koronawirusem. W tym celu gabinet prezydenta, biur oobsługi inwestorów i wydział rozwoju miasta zapowiadają odwoływanie swojego udziału w targach i kongresach. W mieście trwają analizy ewentualnych dodatkowych cięć w budżecie. Pieniądze mogą zostać zabrane m.in. radom osiedli.

Na czas epidemii koronawirusa miasto zrezygnuje z opłaty prolongacyjnej dla podatników wnioskujących o odroczenie i rozłożenie na raty należności podatkowych.

Podczas ostatniej sesji rady miasta radni apelowali też o przesunięcie remontu płyty Starego Rynku. Remonty mogą bowiem utrudnić – wznowioną w przyszłości – działalność restauracji.

Poznań planuje zaciągnąć 700 mln zł kredytów. 180 mln zł to kredyty roczne, a kolejne 520 mln zł – długoterminowe. Pieniądze zostaną przeznaczone na m.in. na spłatę wcześniejszych kredytów oraz pokrycie deficytu.

Poznań to jedno z wielu miast, które będzie borykało się także z problemem suszy. Jak ostrzegają eksperci, już teraz 95 proc. kraju znajduje się w stanie suszy hydrologicznej.

Właśnie o podjęcie radykalnych działań w walce z suszą podczas ostatniej sesji rady miasta zostały poproszone władze Poznania. Niektóre działania już trwają. Zarząd dróg miejskich wcześniej niż w latach poprzednich rozpoczął podlewanie terenów zieleni. Pojawiają się też apele o niekoszenie trawników i zakładanie łąk kwietnych. Rada Osiedla Łazarz podjęła też inicjatywę podlewania drzew.

Źródło: Głos Wielkopolski

Czytaj więcej

Skomentuj