Pod koniec tego roku zostanie wprowadzona Strefa Czystego Transportu w Krakowie – zapowiedział Zarząd Transportu Publicznego. Minimalny jej obszar będzie ograniczony tzw. drugą obwodnicą. W lutym urzędnicy przedstawią kilka wariantów wprowadzenia strefy.

Jak przekazał Sebastian Kowal z ZTP, konieczność wyznaczenia Strefy Czystego Transportu (SCT) w Krakowie wynika z obowiązującego Programu Ochrony Powietrza dla Małopolski. Wskazuje on minimalny obszar, na jakim należy wprowadzić strefę w stolicy regionu w 2022 r. To obszar ograniczony tzw. drugą obwodnicą.

Program sugeruje także, jakie normy pojazdów powinny zostać przyjęte w zasadach jej obowiązywania.

– Aktualnie jesteśmy na etapie przygotowywania scenariuszy, na jakich zasadach i które pojazdy, z jakimi normami euro będą mogły wjeżdżać do Strefy Czystego Transportu – wskazał Kowal.

Według niego w lutym ZTP będzie chciał przedstawić kilka wariantów wprowadzenia SCT. Przygotowane projekty zostaną poddane opinii społecznej w ramach konsultacji zaplanowanych na marzec i kwiecień.

– Pokażą one nam, jaki wariant wprowadzenia SCT jest najbardziej akceptowalny przez krakowian. Oczywiście, w ramach konsultacji, mieszkańcy będą mogli wprowadzić najważniejsze dla nich zmiany w zapisach dotyczących strefy. Wtedy, przy wspólnie określonym celu, będziemy wiedzieć, w jakim okresie czasu i jakie efekty jesteśmy w stanie osiągnąć – ocenili przedstawiciele ZTP.

Zgodnie z planami, w czerwcu projekt uchwały w tej sprawie, zawierający założenia wypracowane podczas konsultacji, warsztatów i komisjach Rady Miasta Krakowa zostanie skierowany pod obrady miejskich radnych. Strefa Czystego Transportu powinna zacząć obowiązywać jeszcze w tym roku.

Jak przypomnieli urzędnicy, SCT nie wprowadzają zakazu wjazdu dla samochodów, jak Strefa Ograniczonego Ruchu, a jedynie określają, jaką ilość zanieczyszczeń pojazdy mogą emitować, co oznacza zazwyczaj, że do strefy nie można wjechać kilkunastoletnim dieslem.

Kraków jako pierwsze miasto w Polsce przeprowadził w 2019 r. innowacyjne pomiary rzeczywistej emisji zanieczyszczeń z pojazdów poruszających się po ulicach. Pokazały one, że 12 proc. aut emituje aż połowę wszystkich zanieczyszczeń samochodowych. Są to kilkunastoletnie lub starsze diesle. Obecnie wspólnie z Polskim Alarmem Smogowym przeprowadzane są ponowne badania.

Czytaj więcej

Skomentuj