Do końca grudnia, a nie lipca, jak zakładano pierwotnie, będzie miało czas Ministerstwo Klimatu na przedstawienie nowej listy zakładów termicznego przekształcania odpadów w Polsce.

Zmianę wprowadza uchwalona w sobotę rano tzw. ustawa pomocowa, której przepisy mają łagodzić negatywne skutki epidemii rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Rozporządzenie określające listę instalacji przeznaczonych do termicznego przekształcania odpadów komunalnych lub odpadów pochodzących z ich przetwarzania, miało zostać wydane po raz pierwszy do 31 lipca 2020 r. Termin ten wydłużono w obecnej sytuacji do 31 grudnia. Jak argumentuje MK, wynika to z konieczności pozyskania kompletnych danych dotyczących mocy przerobowych istniejących ITPOK-ów.

Instalacje także odczuwają załamanie rynku recyklingu

W przypadku braku na obszarze województwa technicznych i organizacyjnych możliwości unieszkodliwiania odpadów medycznych o właściwościach zakaźnych, wytworzonych w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 zgodnie z obowiązującymi przepisami, wojewoda może wydać, w  drodze decyzji administracyjnej, polecenie dotyczące gospodarowania tymi odpadami podmiotom, o których mowa w art. 11 ust. 1 i 2., czyli m.in. samorządom.

Spalarnie odpadów. Kilkanaście wniosków o budowę w jednym województwie

W przypadku odpadów komunalnych polecenie wojewody może także dotyczyć przekazywania zmieszanych odpadów komunalnych do innych instalacji niż instalacje komunalne zapewniające przetwarzanie, a także do składowania  lub termicznego przekształcania bez wstępnych procesów przetwarzania.

Wojewoda może, w drodze zarządzenia, zmienić lub wyłączyć wymagania dotyczące selektywnego zbierania odpadów komunalnych, określone w regulaminie utrzymania czystości i porządku w gminie. Zmiana ustawowa upoważnia wojewodów do wydawania decyzji o zawieszeniu selektywnego zbierania odpadów lub spalania i składowania bez przeprowadzenia wstępnych procesów odzysku.

Firmy komunalne a koronawirus. Warsztaty online już wkrótce

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Czy ministerstwo potrzebuje, aż dodatkowe 6 miesięcy by policzyć przepustowość istniejących spalarni?
    Pomogę…
    Poznań – było 210 000 ton ma być 250 000 ton
    Kraków – było 220 000 ton ma być 245 000 ton
    Bydgoszcz – 180 000 ton
    Szczecin – 150 000 ton
    Białystok – 120 000 ton
    Rzeszów – 100 000 ton
    Konin – 94 000 ton
    Warszawa – 40 000 ton
    Jest jeszcze Zabrze z możliwością współspalania z węglem do 250 000 ton odpadów.

    Zapewne powód przesunięcia w czasie powstania finalnej listy spalarni ministra jest związany z ilością chętnych i braku kryteriów wyboru spalarni na listę. Z jednego województwa jest 24 chętnych, a województw mamy 16. Zapewne ministerstwo otrzymało ponad 100 zgłoszeń i nie wiedzą co z tym zrobić. Dodatkowo sami sobie nałożyli jedyny na świecie limit odpadów do spalenia w wysokości 30% i mają problem. Przekładanie tego w czasie nic nie zmieni. Prostym rozwiązaniem jest zniesienie limitu i dopuszczenie wszystkich. Jak się z 10% tych chętnych instalacji wybuduje to będzie sukces. Rynek sam to zweryfikuje.

Skomentuj