Łodzianie postanowili oficjalnie zaprotestować przeciwko planowanemu przemodelowaniu generalnej i regionalnych dyrekcji ochrony środowiska (GDOŚ i RDOŚ). Urzędnicy ostrzegają, że jeśli te zmiany wejdą w życie, może to znacznie utrudnić i wydłużyć powstawanie nowych inwestycji w mieście i regionie.

Planowane zmiany zakładają m.in. utworzenie Dyrekcji Ochrony Środowiska, której kierownikiem będzie Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska. Liczba regionalnych dyrektorów ma z kolei zostać zredukowana z 16 do 8.

Takie plany zostały zawarte w nowelizacji ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie. Odbyło się już jej pierwsze czytanie. Teraz nowelizacja trafiła do Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

CCJ 300 x 250

Mniej dyrektorów

Najwięcej kontrowersji w zapisach ustawy wzbudza wspomniany plan ograniczenia liczby dyrektorów regionalnych do zaledwie ośmiu. Większość z nich ma działać na obszarze dwóch województw. Wyjątkami będzie tylko Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Poznaniu, który będzie nadzorował tylko jedno województwo – wielkopolskie oraz w Katowicach (aż trzy województwa – dolnośląskie, opolskie i śląskie).

To koniec GDOŚ i RDOŚ? Ministerstwo chce utworzyć jedną Dyrekcję Ochrony Środowiska

Przeciwko temu rozwiązaniu protestuje Łódź. Według założeń ustawy, miasto podlegałoby pod jednego regionalnego dyrektora razem z Warszawą. Władze miasta oceniają, że będzie mieć to wyłącznie negatywne konsekwencje.

– To oznacza znaczne wydłużenie czasu załatwiania spraw i wydawania decyzji istotnych dla łodzian, w tym przedsiębiorców – mówi Piotr Bugajak z Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta w Łodzi.

– Chodzi np. o uzgodnienia decyzji o warunkach zabudowy, uzyskanie decyzji środowiskowej czy miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz innych dokumentów strategicznych – wyjaśnia Bugajak.

Zagrożone inwestycje 

Jak twierdzą łódzcy urzędnicy odpowiedzialni za inwestycje w mieście, Łódź znajduje się w fazie wzrostu inwestycji i boomu budowlanego, a warszawski RDOŚ już teraz jest najbardziej obciążony, jeśli chodzi o liczbę załatwianych spraw.

– Taka restrukturyzacja urzędów może być, z uwagi na wydłużenie procesów inwestycyjnych, istotnym zagrożeniem dla rozwoju naszego miasta – mówi Adam Pustelnik, dyrektor biura obsługi inwestora i współpracy z zagranicą.

Urząd Miasta w Łodzi przygotował nawet specjalne infografiki mówiące o potencjalnych zagrożeniach płynących planowanych zmian. Ich hasło to “Nie przenoście nam RDOŚ do stolicy!”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. RDOŚ w Łodzi pod względem czasu uzgadniania inwestycji i kłód kładzionych inwestorom pod nogi wypada najgorzej. Bezmyślne i niemające oparcia w rzeczywistości pytania do inwestorów kierowane przez urzędniczki RDOŚ w Łodzi osiągają poziomy największych absurdów. Ceny Raportów OOŚ w Łódzkim są większe ponieważ mało kto chce się użerać z tamtejszym RDOŚiem. Jak najbardziej powinno się ich zlikwidować

Skomentuj