Miasto pełne mitów: czego naprawdę potrzebuje przyroda?
Ekologia to fascynująca, ale wyjątkowo złożona i interdyscyplinarna dziedzina nauki, w której łatwo o uproszczenia i błędne wnioski. Bardzo trudno jest poruszać się biegle w tej materii bez solidnego zaplecza naukowego – ekologia zajmuje się bowiem zjawiskami, których nie da się zamknąć w laboratorium. Wokół miejskiej przyrody narosło sporo mitów, a stąd już tylko krok do działań, które choć wynikają z dobrych chęci, są dla przyrody obojętne lub nawet negatywne.
Mit 1: Bioróżnorodność = dużo gatunków
Fakt: W ekosystemie kluczowe są relacje pomiędzy gatunkami – nie liczy się ilość, lecz jakość
Bioróżnorodność jest niezwykle modnym hasłem – można powiedzieć, że ideą flagową naszych czasów. Po raz pierwszy w historii powszechnie dostrzegamy bowiem potrzebę ochrony przyrody nie tylko jako źródła naszych zasobów, lecz także z powodów humanistycznych. I choć różnorodność biologiczną definiujemy jako ogół gatunków występujących na określonym obszarze, to w rzeczywistości termin ten jest bardziej złożony. Ochrona ekosystemów nie polega na wprowadzaniu do nich dowolnych gatunków, lecz na zachowaniu tych, które naturalnie tam występują i tworzą rozbudowaną sieć powiązań. Gdyby chodziło wyłącznie o liczbę gatunków, to zamiast parków narodowych zakładalibyśmy ogrody botaniczne i zoologiczne. Bioróżnorodność to ochrona zróżnicowania gatunków na różnych poziomach: g...