W tym roku odnotowano już prawie 40 tys. pożarów traw i nieużytków rolnych. Ministerstwo Spraw Węwnetrznych i Administracji i Państwowa Straż Pożarna rozpoczyna akcję „Stop pożarom traw”.

Najwięcej pożarów spowodowanych wypalaniem traw ma miejsce w marcu i kwietniu. W wielu przypadkach kończą się zniszczeniami, zagrażają także zdrowiu i życiu ludzi. To również spore obciążenie dla środowiska. Podczas wypalania traw powstaje gęsty trujący dym, pożary sieją też spustoszenie dla wielu gatunków zwierząt.

Jak podaje MSWiA, w samym 2018 r. straż pożarna odnotowała już przeszło 38,6 tys pożary traw, w których śmierć poniosły dwie osoby, a 101 zostało rannych.

Każda interwencja to poważny wydatek finansowy. Straty spowodowane pożarami traw w 2017 r. szacuje się na ponad 10 mln zł. Do gaszenia pożarów wyjechało wówczas 266 tys. strażaków.

Strona internetowa kampanii „Stop pożarom traw”

Wysuszone po zimie trawy palą się bardzo szybko. Strażacy wskazują, że prędkość rozprzestrzeniania się pożaru może wynosić ponad 20 km/h. Z zebranych danych wynika, że za ponad 94 proc. przyczyn powstania takich pożarów stoi człowiek.

Za wypalanie traw grożą surowe sankcje: areszt, nagana lub grzywna od 20 do 5 tys. zł.

Celem kampanii informacyjnej „Stop pożarom traw” jest uświadomienie społeczeństwa o negatywnych skutkach wypalania traw. Szczegółowe informacje dostępne w tym miejscu.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj