U wybrzeży Francji testowane jest nowe rozwiązanie w dziedzinie wytwarzania energii elektrycznej – nowa technika umożliwia wykorzystywanie do tego prądów morskich.

W Bretanii, u ujścia rzeki Odet, w miejscu, gdzie jej prąd i pływy morskie nakładają się, tworząc co kilka godzin rwący nurt, zainstalowano na głębokości 19 metrów eksperymentalną turbinę przetwarzającą ruch wody na energię elektryczną. Waży 7 ton, ma 5,5 metra wysokości oraz rotor ze śmigłem o rozpiętości 3,3 metra. Obraca się powoli, dziesięć do 15 razy na minutę, podobnie jak śmigła przetwarzające wiatr w energię elektryczną – informuje „Rzeczpospolita”.

Będzie pracować od czterech miesięcy do pół roku. Jeśli próba wypadnie pomyślnie, firma Hydrohelix Energies zbuduje sześć podwodnych turbin, trzy razy większych od prototypu (każda z nich dostarczy 200 kilowatów). Zostaną rozlokowane przy brzegach Bretanii, na przykład w Raz de Sein, gdzie prąd płynie z prędkością 3,5 metra na sekundę, lub Iles d’Ouessant (4 metry na sekundę).

MTP 300 x 250

Jak pisze „Rzedczpospolita”, w Europie wykorzystywanie siły prądów morskich do produkcji elektryczności planuje także hiszpański koncern Iberdrola i szkocki Pelamis. Angielski Lunar Energy rozpocznie latem bieżącego roku rozmieszczanie ośmiu turbin przy półwyspie St. David, każda wysokości 15 i długości 25 metrów.

Poza naszym kontynentem 300 podwodnych turbin u swoich wybrzeży zamierza zainstalować w 2015 roku Korea Południowa (koncern Hyundai). Testowa turbina o mocy 1 megawata zostanie zanurzona w marcu 2009 roku w cieśninie Wando Hoenggan. Próby z turbiną AquaBuOY prowadzi kanadyjski koncern Finavera. Nowatorską technologią zainteresowane są władze San Francisco. Zdaniem wielu amerykańskich naukowców, prądy i pływy morskie są w stanie generować więcej energii elektrycznej niż promienie słoneczne i wiatr.

źródło: Rzeczpospolita

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj