Największa elektrownia słoneczna na świecie, kompleks Noor-Ourzazate, działa w Maroku. Prąd będzie dostarczała także do Hiszpanii i Portugalii.

Położony niedaleko Saharze kompleks Noor-Ouarzazate zajmuje obszar ponad 3 tys. ha. Instalacja jest w stanie wytwarzać 580 MW energii, czyli dwa razy tyle, ile wynosi zapotrzebowania stolicy kraju – milionowego Marrakeszu.

Rząd Maroka zakłada, że do 2030 r. ponad połowa energii elektrycznej w kraju będzie wytwarzana ze źródeł odnawialnych – głównie energii słonecznej.

Elektrownia składa się paneli termo-solarnych (Concentrating Solar Power Plant – CSP). Ich zwierciadła koncentrują światło słoneczne na dwa sposoby: na rurce wypełnionej najczęściej solą fluorową lub kierują strumień na znajdującą się w niewielkiej odległości wieżę solarną. Podgrzana do temperatury kilkuset stopni sól w płynie wykorzystywana jest do zagotowania wody, a następnie wytworzenia pary wodnej. Ta z kolei napędza turbinę w której wytwarzany jest prąd. Technologia z wykorzystaniem wież solarnych umożliwia jego produkcję także nocą.

Kompleks Noor-Ourzazat to międzynarodowy projekt nadzorowany przez Marokańska Agencję Energii Słonecznej – Masen. Technologię dostarczyła hiszpańskiej spółki Sener, a znaczną część prac wykonał chiński koncern Shandong Electric Power Construction. Inwestycja kosztowała około 9 mld dolarów. Sfinansowano ją m.in. kilkusetmilionowej pożyczki z Banku Światowego, kredytów udzielonych przez Chiny w ramach projektu Nowego Jedwabnego Szlaku.

Dodatkowe pożyczki na kilkadziesiąt milionów euro zostały udzielone przez Europejski Bank Inwestycyjny, a prąd z marokańskiej elektrowni ma trafiać też do Hiszpanii (podłączonej już do marokańskiej sieci energetycznej), a w przyszłości także do Portugalii.

Źródło: portaltechnologiczny.pl

 

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj