Najwyższa Izba Kontroli w Olsztynie ogłosiła wyniki kontroli wycinki przydrożnych drzew na Warmii i Mazurach. Są one druzgocące.

Jak informuje „Metro”, okazało się, że gminy wydają zgody na wycinanie drzew, nie sprawdzając, czy argumentacja drogowców jest zgodna z prawdą. A ci bardzo często zapewniali np., że drzewa trzeba wyciąć, bo dochodzi do wypadków drogowych, choć przeczyły temu dane policji. Kontrolerzy ustalili m.in, że na 1113 drzew wyciętych na terenie zarządzanym przez Zarząd Dróg Powiatowych w Mrągowie nieprawidłowości dotyczyły 990 drzew, tj. 89 proc.

– Potwierdziło to podnoszone przez nas od lat argumenty, że drzewa padają bez sensu i składu. Te wyniki posłużą nam do dalszej walki o zachowanie w krajobrazie Mazur przydrożnych alei drzew – powiedział Krzysztof Worobiec, szef Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur "Sadyba", które wnioskowało o kontrolę.

Eko-lokator 300 x 250

źródło: Metro

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj