Niezwykłe odkrycie w Sulęcinie (woj. lubuskie) stało się udziałem wykonawcy robót związanych z budową kanalizacji. Prace prowadzone w centrum miasta, w obrębie dawnych murów miejskich doprowadziły już do odkrycia fragmentów muru miejskiego, teraz w jednej z zasypanych piwnic ekipa budowlana znalazła kamionkowe butelki po pewnym ziołowym likierze.

Sulęcin położony jest w województwie lubuskim, w dolinie rzeki Warty nad jej dopływem Postomią, w historycznej ziemi lubuskiej, w regionie określanym jako ziemia torzymska. Historiografia wzmiankuje o mieście od XIII wieku, m. in. jako o Zulenche, czy Sulenzec.

Nazwę Suliencz wymienia w Rocznikach Królestwa Polskiego  Jan Długosz, a o miejscowości jako o zamku Suliniec wspomina również polski historyk Marcin Kromer. Dziś spacerując po Sulęcinie możemy wciąż podziwiać fragmenty murów obronnych, pochodzące z XIV w.

Właśnie w historycznym centrum miasta, w obrębie dawnych murów miejskich, podczas prac koparki budowlańcy natrafili na niezwykłe odkrycie. Dotarli do przysypanej piwnicy, która była częścią nieistniejącej kamienicy. Budynek najprawdopodobniej zniknął z powierzchni ziemi tuż po II wojnie światowej.

Nieźle zaopatrzona piwniczka

W piwnicy umiejscowiona była wnęka, w której ktoś przed laty bardzo starannie poukładał butelki po likierze jałowcowym. Budowlańcy znaleźli około 40-50 całych butelek i sporo stłuczki.

– Wszystkie były puste i pozbawione oryginalnego lakowania. Jedyne, co w nich jeszcze się znajdowało, to resztki wody, która tam się dostała. Z etykiet umieszczonych na dawnych trunkach wynika, że były to najprawdopodobniej likiery jałowcowe wyprodukowane w Steinhagen niedaleko Wupertalu. Wiele wskazuje na to, że ten producent wciąż istnieje – mówi Hubert Augustyniak z Muzeum Archeologicznego Środkowego Nadodrza w Świdnicy.

Dlaczego niezwykłe odkrycie?

Z informacji zawartych na etykietach likieru Steinhäger można wywnioskować, że trunek był wielokrotnie nagradzany podczas międzynarodowych konkursów.

– Jedno z wyróżnień pochodziło z XIX wieku, inne z 1910 roku – mówi Hubert Augustyniak.

Butelki z sulęcińskiej piwniczki trafią do magazynu muzeum, gdzie zostaną poddane konserwacji i zabezpieczone. Być może kiedyś trafią na wystawę. Po usunięciu znaleziska z terenu prac, ekipa mogła kontynuować budowę kanalizacji.

Czytaj więcej

Skomentuj