1 / 27

16 nowoczesnych bioreaktorów i zaawansowane technologicznie urządzenia separująco-sortujące kryje wybudowana w ZGOK Balin pod Jaworznem nowa instalacja firmy Eneris. We wtorek odbyło się oficjalne otwarcie.

Inwestycja kosztowała 40 mln zł. Nowa instalacja do mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych zagospodaruje odpady pochodzące od ponad 180 tys. mieszkańców zachodniej Małopolski, obszaru Związku Międzygminnego „Gospodarka Komunalna” oraz Jaworzna.

Dla mieszkańców i środowiska

Inwestycja powstała na działce Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi (ZGOK) o pow. 4,5 ha. W jej skład wchodzą: hala z nowoczesną linią sortowniczą o długości 400 m, 16 szczelnych bioreaktorów, biofiltr o objętości ponad 1000 m3, plac dojrzewania oraz infrastruktura pomocnicza: place manewrowe i odkładcze, część socjalna oraz urządzenia kontrolno-sterujące.

Zgodnie z decyzją środowiskową instalacja będzie na razie przetwarzać 58,5 tys. odpadów rocznie. – Projektując instalację wzięliśmy pod uwagę rosnące potrzeby mieszkańców oraz możliwość rozszerzenia obszaru, z którego będziemy przyjmować odpady. Zakład posiada dużą rezerwę mocy przerobowych, aby móc w przyszłości przetwarzać nawet 130 tys. ton odpadów w ciągu roku, jeżeli zaistnieje taka potrzeba – mówi Magdalena Markiewicz, prezes zarządu ZGOK i członek zarządu spółki Eneris Surowce.

Dzięki nowej inwestycji odpady zostaną przetworzone i unieszkodliwione, a część zostanie odzyskana jako surowce. Z wyselekcjonowanej masy odpadów będzie również wytwarzane paliwo alternatywne RDF, które jest wykorzystywane do procesów energetycznych m.in. przez cementownie.

Sortowanie i kompostowanie

Odpady transportowane do instalacji MBP trafią na linię sortowniczą o długości ponad 400 m, która mieści się w zadaszonej hali o powierzchni blisko 3500 m2. – Do rozdzielenia odpadów wykorzystujemy zarówno proste prawa fizyki, jak i zaawansowane technologicznie urządzenia separująco-sortujące, które dzięki odpowiednio zaprojektowanym maszynom wspierają procesy przetwarzania odpadów. Sito bębnowe, separatory elektromagnetyczne, powietrzne i optyczne pozwalają na precyzyjne i szybkie rozdzielanie frakcji, dzięki czemu cały proces jest efektywny – mówi Jarosław Wróbel, członek rady nadzorczej ZGOK i dyrektor ds. inwestycji w Eneris Surowce S.A.

Po sortowaniu odpady aktywne biologicznie trafiają do 16 bioreaktorów, w których rozpoczyna się trwający 2-4 tygodnie proces kompostowania. Sterowane komputerowo urządzenia wtłaczają w odpowiednich ilościach tlen i wodę, aby proces przebiegał wydajnie. – Warto podkreślić, że powietrze z bioreaktorów trafia do płuczki i specjalnego biofiltra o masie ponad 400 ton. To gwarantuje, że przechwytywane są wszystkie pyły oraz nieprzyjemne zapachy. Później stabilizat trafia na plac dojrzewania na kolejne 6-8 tygodni, gdzie całkowicie traci aktywność biologiczną oraz masę i może być bezpiecznie deponowany na składowisku. To nam pozwala minimalizować wpływ na środowisko – opowiada Jarosław Wróbel.

Będzie nowy RIPOK

Instalacja mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów w Balinie spełnia wszelkie kryteria, które pozwalają jej działać jako Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) dla zmieszanych odpadów komunalnych i ujęta jest w Wojewódzkim Planie Gospodarki Odpadami (WPGO) dla województwa Małopolskiego. Zakład posiada decyzję środowiskową oraz pozwolenie zintegrowane. Sejmik wojewódzki ma wkrótce podjąć decyzję przyznającą instalacji ZGOK status RIPOK.

Fundusze na inwestycję pochodziły ze środków własnych ZGOK (25%) oraz z kredytu bankowego (75%). Udziałowcami ZGOK są: Eneris Surowce (67%), Związek Międzygminny „Gospodarka Komunalna” (18%) oraz Miasto Jaworzno (15%).

Kolędownik 2018 696px
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

4 Komentarze

  1. Pisząc na forum portalu komunalnego mam wrażenie niekiedy że ten portal jest martwy a jednak ktoś to czyta. Szkoda natomiast że takie są głosy w dyskusji jak ten niżej grubego bolka.
    Poniekąd masz rację że nie mam pojęcia o utrzymaniu zakładu ale mam wyobraźnię i potrafiesobie wyobrazić że to kosztuje i że nie zawsze się to biznesowo będzie opłacać tyle że widzisz koszty musimy ponieść jeśli nie chcemy zostawić naszym dzieciom bałaganu. Potrafimy produkować i konsumować a posprzątać po sobie nie ?
    Jeśli jesteś zatem człowiekiem elokwentnym i doświadczonym a nie oszołomem to może zamiast rzucać sloganami rodem z bilboardów wypowiesz się rzeczowo. Podziel się zatem swą wiedzą, napisz o kosztach, napisz więcej o Balinie o zasadach ochrony środowiska.Bo nie rozumiem co ma wspólnego fakt że zakład nie otrzymał ani złotówki a spełnia wszelkie wymogi, a zakłady które otrzymały dofinansowania nie spełniają ?. Ja nie twierdzę że Balin nie spełnia wymogów – ale czyż sito na kółkach i plac do kompostowania z odpadami przykrytymi plandekami też spełniają wymogi naszych przepisów. Wypowiadałem się jedynie na temat plusów i minusów rozwiązań technicznych.
    A Gniezno cytowałem bo to jedna z ostatnio otwartych instalacji poruszana na tym forum zarówno jak i Balin. Nikt tu nie chołubi ani nie pcha na siłę największej ilości SBP. I jeśli chcesz znać moje zdanie to również i ja uważam Kielce za wytwór wybujałej wyobraźni.
    Pozdrawiam, choć nie liczę że dowiemy się czegoś ciekawego – przyganiał cinki grubemu

  2. cienki bolek a może dodaj coś więcej o instalacji w Lulkowie, chyba jako ichniejszy inżynier możesz coś opowiedzieć. Zresztą nie jest sztuką za pieniądze publiczne napchać separatorów, ale sztuką jest później zakład utrzymać a o tym chyba nie masz człowieku pojęcia.Znam zakłady gdzie jest mnóstwo separatorów, bo komuś się je łatwo sprzedawało bo były dofinansowania, dotacje, tylko odpadów nie ma i teraz jest problem. Ten zakład nie dostał ani złotówki dofinansowania a spełnia wszelkie wymogi przepisów prawa a wiec o czym tu mowa. Odpady należy przetwarzać zgodnie z zasadami ochrony środowiska ale także ekonomią zrozumcie to w końcu bo pozostawicie po sobie zakłady widma i zaskoczonych samorządowców.

  3. A zapomniałbym dodać, może dość zgryźliwie ale akapit o nowoczesnych reaktorach jest Panowie Redaktorzy nie ma miejscu. Nowe reaktory owszem ale nowoczesne nie bardzo ? Przykład ? Książka Odpady Komunalne i ich zagospodarowanie, pozycja wydana w roku 2002 !. Tam już opisano podobne „nowoczesne” reaktory stabilizacji czy kompostowania. 13 lat temu.
    I trochę skromności – zaawansowane urządzenia separująco-sortujące – policzmy, może się pomylę do jedno ale tu góra jest ich 7. Dla porównania Gniezno-Lulkowo licząc tym samym kluczem ma ich 10, nie mówiąc np. o Promniku gdzie ich jest zapewne >15

  4. Parę słów o części mechanicznej
    Cóż, praktycznie bezzałogowa instalacja, mam tu na myśli że pracą ludzką nic na tej linii się nie doczyści, nic nie rozdzieli na podfrakcje materiałowe. Do końca bezzałogowa to jednak nie bo na płycie rozładowczej trzeba pilnować aby na rozdrabniacz wstępny nie trafiło coś większego a i ów rozdrabniacz wstępny trzeba załadować ładowarką obsługiwaną przez człowieka. Ale ciekawe to rozwiązanie – mamy tu bowiem dwa rozdrabniacze – wstępny rozdrabnia wstępnie, jak to wstępny, do wielkości niżej niż 300 i końcowy co wytwarza paliwo z odpadów czyli z tego co się nie przyda i co wcześniej nie zostało wydzielone przez separatory metali żelaznych, separator metali nieżelaznych, dwa separatory bliskiej podczerwieni(SBP) oraz separator powietrzny nihota dzielący strumienie na ciężkie i lekkie – ciężkie na składowisko, lekkie na separatory SBP. I tu zagadka. Z separatorów bliskiej podczerwieni mamy dwa strumienie wydzielane plus i minus. Plus stanowią tworzywa (na pierwszym) i papier (na drugim). Minus z pierwszego i drugiego trafia do rozdrabniacza końcowego na paliwo. Zatem SBP winny z tworzywami pozbywać się frakcji zawierających PCV bo te zawierają chlor a to w paliwie niedopuszczalne (w zasadzie dopuszczalne ale są ustalone granice). Zatem tworzywa z plusa zawierać będą tworzywa z PCV. Czy znajdzie się na to odbiorca ? Po drugie otrzymujemy jeden strumień tworzyw – i nie ma możliwości podziału na białe, kolorowe zielone, niebieskie i jeden strumień papieru bez możliwości podziału na karton, gazety. Po trzecie żelazne będą zanieczyszczone – nie ma tu doczyszczania a to wpłynie na cenę sprzedawanego surowca.
    Wydaje się więc że linia dopiero co ruszyła juz trzeba zastanowić się i poszukać środków na jej doposażenie.

Skomentuj