Dziś do Poznania z całej Polski zjechały osoby, które w kręgu swych zainteresowań zawodowych odnotowują hortiterapię, To nic innego jak terapia poprzez czynne bądź bierne obcowanie z roślinami.

Konferencja “Hortiterapia jako element wspomagający leczenie tradycyjne” odbywa się po raz czwarty i z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem. – Poprzez hortiterapię czynną możemy poprawiać zdrowie fizycznie i relacje międzyludzkie. Celem konferencji jest właśnie chęć pokazania ogrodnictwa w sposób, który ma służyć poprawie zdrowia – zaznaczała podczas otwarcia dr hab. Agnieszka Krzymińska z Katedry Roślin Ozdobnych z Wydziału Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, organizatorka wydarzenia.

Dla kogo hortiterapia?

Kim są odbiorcy hortiterapii w XXI w.? Tak naprawdę każdy z nas, ponieważ metoda ta jest stosowana w przypadku różnych grup osób, w różnym wieku. Obecnie w społeczeństwie można wyróżnić kilka typów odbiorców, zwanych pokoleniami:
Boomersów, X, Y oraz Z. Kryteria demograficzne są cechami łatwymi do określenia. Niektóre z nich (np. wiek) przekładają się bezpośrednio na zachowanie i styl życia. Stąd też pojawia się pytanie w jaki sposób dotrzeć do różnych pokoleń? Jak dostosować do ich potrzeb warsztaty?

Z pewnością hortiterapia może łączyć wszystkie pokolenia. To terapia związana z przebywaniem w ogrodzie, pomagająca nie tylko w leczeniu chorób o podłożu psychicznym, ale także przy wielu innych dolegliwościach np. związanych z niesprawnością po wypadkach, udarach, bywa także pomocna przy niwelowaniu ADHD, stanów lękowych, nałogów, depresji czy autyzmu. Stosuje się ją w domach opieki, szpitalach, hospicjach, ośrodkach uzależnień, więzieniach, szkołach, a także w programach pomocowych dla młodzieży.

Niedocenione rośliny doniczkowe

Ciekawym obiektem zainteresowań – w kontekście hortiterapii – są także rośliny doniczkowe. Jak zaznaczał dr inż. Piotr Czuchaj, analizując doniesienia naukowe, problem zanieczyszczonego powietrza nie jest nowym aspektem badawczym. Już w latach 80-tych ubiegłego stulecia zaczęto zwracać większą uwagę na to, co zawiera powietrze, nie tylko to na zewnątrz, ale również w przestrzeni zamkniętej. Przebywając w pomieszczeniach, człowiek nie jest w stanie wyczuć wszystkich szkodliwych dla zdrowia substancji lotnych. Dłuższy w nich pobyt powoduje szybkie przyzwyczajenie się do otaczających zapachów.

Jako pierwsi, na jakość powietrza zwrócili uwagę naukowcy z Amerykańskiej Agencji Kosmicznej NASA. Badali oni sposoby oczyszczania i uzdatniania powietrza w szczelnie zamkniętych wnętrzach. Wytypowali 50 gatunków roślin doniczkowych, zwracając uwagę na skuteczność usuwania substancji chemicznych z powietrza, intensywność transpiracji oraz łatwość pielęgnacji.

Na podstawie licznych badań wykazano, że obecność żywych roślin doniczkowych korzystnie wpływa na samopoczucie oraz zdrowie człowieka. Rośliny w szkolnych klasach zmniejszają występowanie bólów głowy, chorób gardła, obniżają ciśnienie krwi, puls, suchość skóry, zmniejszają kaszel, poprawiają samopoczucie nauczycieli i uczniów. Zwiększają także zdolność koncentracji i wydajność pracy.

Ogrody sensoryczne

W ramach spotkania będzie także mowa nt. ogrodów sensorycznych w aspekcie potrzeb dziecka oraz realizacji ogrodu terapeutycznego przy Zespole Szkół Specjalnych w Poznaniu (o czym pisaliśmy: tutaj). Zaplanowano także cykl warsztatów – m.in. domowe SPA, roślinne witraże, mydła ziołowe i zielona kaligrafia.

Patronat medialny nad konferencją sprawuje miesięcznik “Zieleń Miejska”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj