Planowana przez rząd dekarbonizacja Polski może być mniej kosztowna (890 mld zł), niż utrzymanie status quo sektorów paliwowo-energetycznych, miksu energetycznego i kluczowych inwestycji do 2040 r. (1 bln 64 mld zł) – ocenia Polski Instytut Ekonomiczny (PIE).

W ramach rządowych planów na inwestycje w sektorach paliwowo-energetycznych przewidziano kwotę w wysokości 890 mld zł. Działania opisane w strategii transformacji energetycznej Polski do 2040 r. opierają się na Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i stanowią wkład w realizację Porozumienia Paryskiego oraz polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej. Ich podstawą są trzy filary: sprawiedliwa transformacja, zeroemisyjny system energetyczny oraz dobra jakość powietrza.

PIE przygotował szacunki kosztów dla scenariusza alternatywnego zakładającego utrzymanie obecnego status quo w dziedzinie energetyki do 2040 r. Według ekspertów Instytutu, rozwiązanie to oznacza koszty w wysokości 1 bln 64 mld zł, czyli wyższe o 19,5 proc. względem scenariusza dekarbonizacji. Autorzy analizy podkreślają, że ich szacunki nie uwzględniają przy tymkosztów zewnętrznych (głównie zdrowotnych i środowiskowych) ponoszonych przez społeczeństwo.

Dodatkowym kosztem zdaniem PIE są również uprawnienia do emisji CO2 nadawane według systemu EU ETS. Jego założeniem jest wykupywanie lub otrzymywanie od rządu przez energochłonne podmioty uprawnień do emisji w ramach dozwolonego pułapu.

PIE podkreśla, że Polska korzysta obecnie z przydziału darmowych emisji dla sektora energetycznego. Sytuacja ta może jednak zmienić się w przyszłości, gdyż sposób przydziału ma być zaostrzony i częściowo zastąpiony przez inne mechanizmy. Instytut szacuje, że po zmianach zakup uprawnień dla całej emisji CO2 wyłącznie z elektrowni może oznaczać koszt dodatkowych 400 mld zł.

Rząd przyjął Politykę energetyczną Polski do 2040 r.

Specjaliści Polskiego Instytutu Ekonomicznego ostrzegają, że gdyby Polska nie zdecydowała się na dekarbonizację, mogłaby mierzyć się z zatrzymaniem środków z mechanizmów unijnych wynoszących 260 mld zł do 2030 r. Chodzi o Fundusz na Rzecz Sprawiedliwej Transformacji, Fundusz Transformacji Energetyki czy Politykę Spójności. W takim przypadku Polska mogłaby też utracić możliwość pozyskiwania podobnych środków w kolejnych latach.

Opracowanie PIE przywołuje również raport firmy McKinsey, który wskazuje, że dekarbonizacja gospodarki w Polsce powinna poprawić bilans handlowy kraju ze względu na spadek znaczenia importu paliw kopalnych. W modelu gospodarki bezemisyjnej deficyt handlowy w kategorii nośników energetycznych może spaść z 15 mld euro do 3 mld euro rocznie. Według McKinseya do 2030 r. możliwe jest również zwiększenie polskiego PKB o dodatkowe 10-12 mld euro rocznie, czyli 1-2 proc., ze względu na rozwój energetyki wiatrowej, produkcję elektrycznych pomp ciepła i komponentów do pojazdów elektrycznych.

Czytaj więcej

Skomentuj