Rozwiązania zawarte w rządowym projekcie drugiej tarczy antykryzysowej kierowane są tam, gdzie najbardziej zagrożone są miejsca pracy; stoją za nimi bardzo znaczące środki finansowe, które pozwolą uratować większość miejsc pracy – mówił we wtorek w Sejmie Henryk Kowalczyk (PiS).

W Sejmie rząd zaprezentował we wtorek kolejny pakiet rozwiązań składający się na tzw. drugą tarczę antykryzysową. Sejm zajął się także projektem złożonym przez PSL “o utworzeniu prawdziwej tarczy antykryzysowej”.

Henryk Kowalczyk (PiS) podkreślił podczas sejmowej debaty, że projekt rządowy to “kompleksowe rozwiązania rozszerzające tarcze antykryzysową, która weszła w życie zaledwie kilka dni temu”. Jak mówił, zawarte w nim rozwiązania kierowane są przede wszystkim tam, gdzie najbardziej zagrożone są miejsca pracy.

Gospodarka odpadami. Koronawirus to tylko jeden z naszych problemów

– Najważniejsze, najbardziej konkretne są propozycje dotyczą przedsiębiorców i ochrony miejsc pracy. Stoją za nimi bardzo znaczące środki finansowe, które pozwolą na to, że miejsca pracy – może nie wszystkie, ale na pewno większość – da się uratować – stwierdził. Wymienił m.in. rozszerzenie świadczenia postojowego, a także rozszerzenie kręgu podmiotów, które będą mogły się ubiegać o wsparcie.

Według posła PiS chodzi już nie tylko o przedsiębiorców zatrudniających do dziewięciu osób, ale do 49. Zaznaczył, że w projekcie zawarto też rozwiązanie dotyczące pożyczek na podtrzymanie miejsc pracy.

– Pożyczki, które będą ulegały umorzeniu, oczywiście obłożne warunkami. Tutaj też szacunki wydatkowe są rzędu 10 mld zł – podkreślił. Jak dodał, poza przedsiębiorcami pomocą zostaną objęte też spółdzielnie socjalne, a także fundacje i stowarzyszenia. – Istotne jest także rozszerzenie pomocy dla rolników, którzy są na kwarantannie – zaznaczył Kowalczyk.

Czytaj więcej

Skomentuj