W kontekście dyskutowanych już od ponad dwóch lat potencjalnych zmian w unijnych przepisach determinujących funkcjonowanie sektora biopaliw transportowych w Europie szczególnie dużo miejsca, co oczywiste, poświęcono idei ograniczania wykorzystania biopaliw wytwarzanych z surowców rolnych, co przybiera postać nałożenia odgórnego limitu ilościowego liczonego w ujęciu energetycznym. Obecnie ?na stole? są właściwie trzy propozycje w tym zakresie: Komisja Europejska zawnioskowała o 5%, Rada UE nie zgadza się (póki co) na poziom niższy niż 7%, z kolei Parlament Europejski najpierw opowiedział się za 6,5%, by w ramach procedury drugiego czytania pod koniec lutego br. przystąpić do rozmów z pozostałymi wymienionymi instytucjami w ramach trialogu z 6-procentowym ?cape?em? na pierwszą generację biopaliw. Jeszcze więcej papieru zużyto na wszelkie dywagacje poświęcone kwestii ILUC, czyli pomysłowi przypisania biopaliwom dodatkowych emisji GHG, związanych ze zjawiskiem pośredniej zmiany użytkowania gruntów rolnych.

Jednakże w ramach toczącej się debaty nad projektem dyrektywy wyewoluowały także inne propozycje rozwiązań. Zarówno w rezolucji PE z września 2013 r., jak i w niedawno przyjętych rekomendacjach parlamentarnej Komisji ds. Środowiska (ENVI) uwidocznił się bowiem pomysł ustanowienia celu pośredniego dla paliw odnawialnych w benzynach w ramach celu generalnego dojścia do 10% OZE w transporcie do 2020 r. Pojawienie się w oficjalnych dokumentach takiej propozycji to e...