Po dziesięciu latach od upowszechnienia się technologii bateryjnego magazynowania energii warto spojrzeć na to, co już udało się nam zrobić, a gdzie jeszcze nadal przeważają bariery i pytania. Jedno z nich brzmi: czy uda nam się dać bateriom drugie życie?
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
Po dziesięciu latach od upowszechnienia się technologii bateryjnego magazynowania energii warto spojrzeć na to, co już udało się nam zrobić, a gdzie jeszcze nadal przeważają bariery i pytania. Jedno z nich brzmi: czy uda nam się dać bateriom drugie życie?
W latach 2020–2021 obserwowaliśmy prawdziwy boom fotowoltaiczny – zarówno w segmencie prosumenckim, jak i w obszarze dużych farm PV. Na koniec I kwartału 2025 r. zainstalowana moc fotowoltaiczna w Polsce przekroczyła 22 GW.
Kolejnym niezbędnym krokiem na drodze do zwiększenia stabilności i bezpieczeństwa energetycznego kraju jest szybki rozwój bateryjnych magazynów energii (BESS). Szacuje się, że do końca 2026 r. moc polskich magazynów potroi się względem 2025 r., osiągając 1,3 GW. W kolejnych latach rynek będzie rozwijał się jeszcze szybciej: do 2030 r. moc magazynów może przekroczyć 8 GW, a zgodnie z planami rozwoju PSE – nawet 15,2 GW do roku 2034. Oznacza to istotny wkład w stosunku do prognozowanego szczytowego zapotrzebowania na energię, wynoszącego ok. 30 GW.
Ponad 70% przyrostu mocy pochodzić będzie z wielkoskalowych instalacji BESS.
Co z bateryjnymi odpadami?
Tak duży rozwój sektora będzie wiązał się z rosnącymi obowiązkami wynikającymi z rozszerzonej odpowiedzialności producenta, a w przyszłości także z powstaniem ogromnego strumienia zużytych baterii. Ten materiał będzie musiał zostać najpierw bezpiecznie odebrany, a następnie przetworzony i poddany recyklingowi.
Jeśli do...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?