Unia Europejska wciąż polega na imporcie nawozów, nadal ściągając aż 30% z nich z Rosji (te zostały objęte cłami dopiero w połowie ubiegłego roku)! Jednocześnie produkcja i transport nawozów azotowych są bardzo energochłonne i generują znaczne emisje CO₂. Tymczasem ich naturalny i cenny zamiennik jest w naszym zasięgu – mowa tu o pofermencie z biogazowni komunalnych.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
Unia Europejska wciąż polega na imporcie nawozów, nadal ściągając aż 30% z nich z Rosji (te zostały objęte cłami dopiero w połowie ubiegłego roku)! Jednocześnie produkcja i transport nawozów azotowych są bardzo energochłonne i generują znaczne emisje CO₂. Tymczasem ich naturalny i cenny zamiennik jest w naszym zasięgu – mowa tu o pofermencie z biogazowni komunalnych.
Teoretycznie układ jest prosty i oparty na zasadzie „win-win”: biogazownie komunalne przetwarzają lokalne bioodpady na zieloną energię, a powstający ubocznie poferment może zasilać lokalne rolnictwo jako pełnowartościowy, odnawialny nawóz. Taki model zamyka obieg materii, gdzie składniki odżywcze wracają z odpadów do gleby, a jednocześnie zmniejsza się zapotrzebowanie na nawozy z surowców kopalnych. Co więcej, pomaga to rozwiązać dwa palące problemy jednocześnie: zagospodarować uciążliwe bioodpady oraz odbudować żyzność wyjałowionych gleb. W Polsce wciąż mamy ogromne połacie gleb słabych i bardzo słabych, którym brakuje materii organicznej. Dostarczenie im pofermentu jako nawozu poprawia strukturę i zawartość próchnicy, przekładając się na lepsze plony i większą odporność gleby na erozję.
Co zatem stoi na przeszkodzie, żeby działo się to w Polsce na większą niż dotychczas skalę? Przecież biogazowni komunalnych w Polsce nadal jest tylko 10. Zanim odpowiemy na to pytanie, powinniśmy jeszcze pochylić się nad tematem samego pofermentu.
Czym jest poferment?
Poferment to stabilna ma...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?