Czy prezydenckie weto tzw. ustawy wiatrakowej to jedyna przeszkoda dla tej gałęzi energetyki? Niestety nie, a wśród kolejnych pojawiają się chociażby nowe wytyczne dla GDOŚ-u, które mogą zablokować jej rozwój. Dzieje się to w czasie, kiedy deregulacja odmieniana jest przez wszystkie przypadki.
W przestrzeni publicznej słychać zapewnienia, że polska transformacja energetyczna nabiera tempa; że odnawialne źródła energii mają solidne podstawy, a wiatr na lądzie wraca do łask. Tymczasem na biurkach w Rządowym Centrum Legislacji nie widać żadnej poprawy – przeciwnie, pojawiają się kolejne utrudnienia i niejasności, które zamiast pobudzać rozwój, skutecznie go spowalniają.
Nowe wytyczne dla GDOŚ-u
Projekt nowych wytycznych Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, dotyczących ornitologii, to podręcznikowy przykład, jak administracja potrafi przeregulować rzeczywistość. W telegraficznym skrócie, GDOŚ – widząc dynamiczny rozwój farm wiatrowych – stworzył wytyczne, które określają, jak lądowe instalacje oddziałują na populację ptaków i nietoperzy. Jednak w naszej ocenie wprowadzane strefy wykluczeń i zakazów nie mają oparcia w twardych danych ani analizach kolizyjnych. W efekcie znaczne obszary kraju mogą zostać wyłączone z możliwości budowy elektrowni wiatrowych – nie dlatego, że zagrażają środowisku, ale dlatego, że „tak będzie bezpieczniej”. Polskie Stowarzyszenie Ene...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?