Inwestycje deweloperskie i chaos przestrzenny
Polskie i unijne przepisy podkreślają rolę przyrody w adaptacji miast do zmian klimatu, akcentując potrzebę ochrony i rozwoju terenów zieleni. W szerszej perspektywie pojęcia zieleni w miastach nie można oceniać wyłącznie w kategoriach zieleni publicznej, której zakładanie i utrzymanie leży po stronie władz samorządowych. Także prywatne inwestycje mieszkaniowe wpływają na jakość życia mieszkańców.
W 2021 r. Polski Instytut Ekonomiczny sporządził raport „Społeczno-gospodarcze skutki chaosu przestrzennego”1, w którym podjęto próbę zdiagnozowania przyczyn i społeczno-ekonomicznych kosztów nieoptymalnej lokalizacji zabudowy mieszkaniowej. Jako główne przyczyny obecnego stanu rzeczy wskazano m.in. nadmierną dostępność terenów pod zabudowę mieszkaniową (na gruntach przeznaczonych pod mieszkalnictwo można by osiedlić nawet 140 mln osób), deficyt planistyczny (niemal 70% powierzchni Polski nie jest objęta planami miejscowymi) oraz dużą dowolność wydawania decyzji o warunkach zabudowy (poza systemem planowania przestrzennego). Całkowite roczne koszty chaosu przestrzennego w Polsce, w tym m.in. koszty nadmiarowych dojazdów do pracy, budowy i utrzymania nadmiarowej infrastruktury (dróg, kanalizacji), nadmiernego natężenia ruchu drogowego oszacowano na 84,3 mld zł.