Koncepcja zakładająca nowy system gospodarki odpadami komunalnymi, opracowana pod kierownictwem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, jest już szeroko dyskutowana w branży „odpadowej”. Zapytaliśmy o ocenę tej koncepcji – czy jej założenia idą w dobrym kierunku oraz jakie są jej dobre i złe strony?
 
Marek Nawara
marszałek Województwa Małopolskiego, przewodniczący Konwentu Marszałków Województw RP

Przystępując do Unii Europejskiej w 2004 r., Polska zobowiązała się do realizacji zarówno zadań wynikających z zobowiązań nałożonych na nasz kraj Traktatem Akcesyjnym, jak i celów określonych w dyrektywie 2006/12/WE w sprawie odpadów, a dotyczących m.in. ograniczenia ilości odpadów przeznaczonych do składowania i osiągnięcia określonych limitów odzysku. Niestety, wysoce zagrożone jest wywiązanie się Polski z powyżej określonych zobowiązań. W przeważającej mierze podstawową formę gospodarowania odpadami stanowi nadal składowanie odpadów. Uważam, iż przyjęte w koncepcji założenia pozwolą na usprawnienie systemu gospodarki odpadami komunalnymi na terenie województw i gmin. Nowe propozycje rozwiązań prawnych systemu gospodarowania odpadami są odmienne od dotychczas proponowanych i jednocześnie nakładają na samorządy szereg nowych zadań i obowiązków. Obecny system musi ulec zmianie, mam tylko nadzieję, że w związku z tą koncepcją powstaną odpowiednie akty prawne, które zostaną stworzone w taki sposób, aby ułatwiały (a nie utrudniały) prace przy tworzeniu nowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w województwie.
 
Daniel Tylak
członek Zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Komunalnych Związków Gmin
Założenia do nowego systemu gospodarki odpadami komunalnymi to pierwsza od ponad pięciu lat próba rządu, zmierzająca do właściwego kształtowania prawa w tym zakresie. Są one jednak niekompletne, często sprzeczne. Po prostu czuje się tu „niewidzialną rękę rynku”.
Doświadczenie ostatnich lat uczy, że zbyt duża szczegółowość stanowionego prawa odbiera samorządom możliwość stosowania własnych rozwiązań organizacyjnych w zależności od lokalnych uwarunkowań. Może należałoby wycofać z obrotu prawnego ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminie?
Naszym zdaniem, nieuzasadnione jest wyodrębnianie „zmieszanych odpadów komunalnych” jako szczególnego rodzaju odpadów komunalnych. Autorzy założeń powinni też uznać istnienie związków międzygminnych i przyjąć, że deklaracje co do sposobu zorganizowania systemu powinny składać samorządy gmin lub ich związki. Skoro współpraca gmin w zakresie realizacji zadań związanych z odzyskiem i unieszkodliwianiem odpadów może być realizowana w formie związku międzygminnego, to należy w założeniach przyjąć, że decyzje o wystąpieniu do marszałka województwa z wnioskiem o zlecenie zadań z zakresu odzysku i unieszkodliwiania odpadów komunalnych podejmuje w formie uchwały organ stanowiący związku.
Warunkiem zlecenia przez marszałka realizacji zadań z ww. zakresu powinno być uchwalenie wspólnego planu gospodarki odpadami przez gminy członkowskie związku i inne gminy regionu, określonego w wojewódzkim planie gospodarki odpadami (WPGO). Wymóg porozumienia dla wszystkich gmin z danego regionu może zablokować wdrażanie systemu, podobnie jak „referendum”.
Podział opłat na dwa składniki może się okazać szkodliwy dla nowego systemu. Suma tych opłat bez stosowania procedury przetargowej na obsługę wydzielonego rejonu będzie zdecydowanie wyższa niż w obecnym systemie. Stawki opłat powinny być określone decyzją marszałka województwa (zarządu związku) dla poszczególnych instalacji w regionach, zgodnie z WPGO.
 
Tomasz Uciński
prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami
Dobrze, że rząd dostrzega potrzebę zmian w gospodarowaniu odpadami komunalnymi. Popieramy zmiany dotyczące regionalizacji tego gospodarowania. Region, który będzie liczył min. 150 tys. mieszkańców, jest w stanie racjonalnie gospodarować odpadami. Założenie, że na terenie każdego regionu powstaną instalacje przekształcania odpadów komunalnych, jest istotną, korzystną zmianą w stosunku do generalnych zapisów Krajowego Planu Gospodarki Odpadami (zakładał on budowę dużych wojewódzkich zakładów przetwarzania odpadów). Nowa propozycja jest bardziej racjonalna – ze względu na koszty. Mniejsze instalacje nie będą obciążały mieszkańców kosztami np. dowozu odpadów do dużych i odległych zakładów. Poza tym małe zakłady, rozrzucone na terenie województwa, będą w stanie zasilać w wytwarzaną energię cieplną czy elektryczną więcej miejskich ciepłowni czy zakładów przemysłowych. Uzyskamy więc większy efekt ekologiczny, a jest on jednym z najważniejszych warunków pozyskania unijnego dofinansowania.
Jednak rozwiązanie rządowe wprowadza dualizm opłat – za utylizację płacić mamy do gminy, a za transport odpadów – firmie. KIGO postuluje, aby mieszkańcy uiszczali jedną opłatę, najlepiej gminie, która ma wyspecjalizowany aparat urzędniczy do poboru opłat. Propozycja rządowa nie zawiera ponadto uregulowań określających konieczność pobierania  opłat od producentów opakowań. A przecież źródłem finansowania nie może być tylko obywatel. Dlatego wnioskujemy o uporządkowanie propozycji pod względem finansowania.
W przedstawionych założeniach brakuje również określenia, jak zagospodarować odpady, które są już posortowane. Musi powstać scenariusz, jak i przez kogo będą one zagospodarowywane. Generalnie propozycja rządu jest właściwym krokiem w kierunku zagospodarowania odpadów i podniesienia roli samorządów w tym procesie. Wymaga jednak uszczegółowienia.
 
Przygotowała Katarzyna Terek