Kropla świata
Człowiek zanieczyszcza mniej
Aby zrozumieć, w jakim stopniu działalność człowieka zanieczyszcza atmosferę i oceany Ziemi, ważne jest rozróżnienie zanieczyszczeń powstających w wyniku ludzkiej działalności a oraz tych występujących w przyrodzie niezależnie od presji antropogeniczną. Chcąc bliżej poznać te zależności, naukowcy z Brown University w Providence na Rhode Island zbadali obieg amoniaku w przyrodzie. To substancja, która powstaje zarówno w wyniku naturalnych procesów zachodzących w morzach i oceanach, jak i działalności człowieka, takiej jak rolnictwo. Pobieranie przez dwa lata próbek wód deszczowych i morskich na Bermudach dowiodło, że amoniak obecny w otwartym oceanie niemal w całości pochodzi z naturalnych źródeł morskich, a nie z działalności antropogenicznej. ? Sądziliśmy, że na Bermudach znajdziemy ślady emisji związków azotu do wód i atmosfery w Stanach Zjednoczonych, ale ich nie ma ? powiedziała Meredith Hastings, adiunkt w Departamencie Nauk o Środowisku. ? Odkrycie nie musi oznaczać, że emisja amoniaku jest mniejsza niż sądzono. Być może można go znaleźć bliżej kontynentu i nie dociera on do Bermudów, oddalonych od niego o ok. 1000 km. Tak czy inaczej, wyniki sugerują mniejszą skalę skutków działalności człowieka niż zakładają niektórzy naukowcy ? dodaje Hestings. Badacze z Brown University, poza rozpowszechnieniem wiedzy na temat skutków zanieczyszczania wód i atmosfery związkami azotu, chcą wyraźnie rozgraniczyć zanieczyszczenia pochodzenia naturalnego i antropogenicznego, co pozwoli lepiej zwalczać ich skutki. Bermudy to bardzo dobre miejsce do badania źródeł zanieczyszczeń. Na wyspie dominują tropikalne masy powietrza, które napływają z południa. Ale przez część roku wieją wiatry zachodnie, przynoszące masy powietrza z kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych. Te masy mogą zawierać zanieczyszczenia z przemysłu, rolnictwa i innych działań człowieka na kontynencie. Okazało się, że ilość amoniaku w wodzie deszczowej była niemal identyczna, niezależnie od pory roku i pochodzenia mas powietrza przynoszących deszcz. Wyniki te są sprzeczne z rezultatami innych badań prowadzonych przez ten sam zespół. Wcześniej naukowcy badali obecność azotanów w wodzie i atmosferze na Bermudach. Wtedy udało się udowodnić ich antropogeniczne pochodzenie, wynikające głównie ze spalania paliw kopalnych na kontynencie północno-amerykańskim.
Bezpieczna dostawa wody
Nowy tunel pod zatoką San Francisco Bay, którego zadaniem jest zabezpieczenie dostaw wody dla San Francisco w przypadku trzęsienia ziemi, uruchomiono w listopadzie. łączy on zbiornik Hetch Hetchy, leżący w parku narodowym Yosemite, ok. 300 km na wschód od San Francisco z półwyspem, na którym znajduje się miasto. David Pine, przewodniczący rady hrabstwa San Mateo, wyjaśnia potrzebę zainwestowania 288 mln dol.: ? Już wiele razy dotykały nas silne i poważne w skutkach trzęsienia ziemi, żyjemy na niebezpiecznym sejsmicznie obszarze. Ten rodzaj inwestycji nie powinien nas dziwić, a wręcz powinniśmy się cieszyć, że udało się zabezpieczyć przed kolejną poważną klęską. Wciąż zbyt często reagujemy po wystąpieniu problemu. Nowo otwarty tunel jest częścią projektu odnowienia i rozbudowy infrastruktury wodociągowej oraz kanalizacyjnej północnej Kalifornii o wartości 4,6 mld dol. ? W ramach projektu wymieniane będą elementy instalacji powstałe w 1925 i 1936 r. ? powiedział Pine. Zarówno nowe, jak i modernizowane rurociągi zostaną wykonane w technologiach uodporniających je na zjawiska sejsmiczne. Harlan Kelly, dyrektor generalny komisji Komunalnej San Francisco powiedział: ? Czasem zamiast remontu starej, nieszczelnej infrastruktury przesyłowej, wybieramy zastosowanie zupełnie nowych technologii, stąd decyzja o budowie tunelu pod zatoką zamiast remontu starego rurociągu wzdłuż brzegu. Poza odpornością sejsmiczną innym priorytetem przy realizacji projektu jest minimalizowanie wpływu infrastruktury oraz działalności człowieka w branży wodociągowo-kanalizacyjnej na szczególnie wrażliwe i wciąż naturalne siedliska przyrodnicze zatoki i jej okolic.
Dźwiękowe wykrywanie nieszczelności
Firma Echologics, oddział Mueller Corporation, zajmuje się wykrywaniem nieszczelności i oceną stanu kanałów oraz wodociągów za pomocą echolokacji. Eric Stacey, product manager z Echologics, omawiając najnowszą technologię, powiedział: ? Wykrywanie nieszczelności jest problemem dla każdego przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego wszędzie tam, gdzie infrastruktura starzeje się. Echologics opracował system EchoShore, którego głównym zadaniem jest wykrywanie nieszczelności. System składa się z niewielkiego nadajnika i odbiorników fal dźwiękowych. Urządzenia są na stałe zainstalowane w ciągach przesyłowych i w trybie ciągłym monitorują szczelność systemu. Operator otrzymuje informację o tworzących się i postępujących przeciekach. ? Wiemy, że wykrywanie nieszczelności to podstawowa funkcja naszego systemu, jednak przy opracowywaniu tej technologii pomyśleliśmy, że nasi klienci chcą również monitorować inne parametry swoich sieci przesyłowych ? powiedział Stacey. ? Dodaliśmy więc możliwość podłączenia do naszych urządzeń dodatkowych trzech czujników, mierzących np. ciśnienie czy skład przesyłanej cieczy ? dodaje. System EchoShore łączy technologie akustyczne z lokalizacyjnymi, takimi jak GPS, aby po wykryciu wycieku móc określić jego dokładną lokalizację oraz ocenić niebezpieczeństwo eskalacji awarii, a następnie przekazać pełną informację operatorowi systemu. Technologie wdrażane przez Echologics znalazły zastosowanie m.in. w Kuala Lumpur, Houston, New Jersey i Bristolu.
Opracowano na podstawie: www.sciencedaily.com, www.wateronline.com.
Opracował: Łukasz Bandosz.