Rok trudności, rok nadziei
Dla branży wodociągowej rok 2024 był rokiem trudności, ale i nadziei. Na szczęście dla naszych pracowników i menedżerów większości kłopotów nie sprowadziliśmy na siebie sami, ale niektóre spadły na nas jak grom z jasnego nieba.
Takim „gromem”, który na szczęście trafił tylko nielicznych, były wybory samorządowe. I niech Państwo nie myślą, że jestem przeciwnikiem demokracji, szczególnie na szczeblu lokalnym. Sam w tych wyborach startowałem po raz kolejny i po raz kolejny zostałem wybrany radnym Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego. Mam na myśli te samorządy, w których po zmianie włodarza doszło do zmian albo turbulencji w spółkach komunalnych, w tym w wodociągach. Nie mnie oceniać te roszady, pewnie część była uzasadniona, część problematyczna, ale generalnie my, wodociągowcy, zawsze to czujemy – są wybory samorządowe, jest nerwowość. I nie wmawiajmy sobie, że branża wodociągowa to nie polityka, bo to niestety (a może i dobrze) jest polityka.
Wojna i cyberbezpieczeństwo
Zaczęliśmy od wiosennych gromów, ale trudności było więcej. Inflacja. Wprawdzie spadła, ale przecież każdy rozsądny wodociągowiec wie, że spadek inflacji nie oznacza spadku cen – wszystko drożeje dalej, tyle że wolniej. Niestety nasza branża była wciąż dręczona cenami energii. Wygrywali ci, ...