Temat spółdzielni energetycznych, który przez lata pomijany był przez polityków i specjalistów, ostatnimi czasy wydaje się wdzierać na salony.

Być może jest to w dużej części reakcja na powstanie pierwszej takiej spółdzielni w Polsce, która przy współudziale władz samorządowych została zarejestrowana w czerwcu tego roku. Ministerstwo Gospodarki opublikowało wczesną jesienią dokument pt. ?Spółdzielnie Energetyczne ? przegląd dobrych praktyk i rekomendacje dla Polski?. Jest to pierwsza oficjalna propozycja dotycząca implementacji do polskiego prawa przepisów umożliwiających funkcjonowanie spółdzielniom energetycznym. Faktem jest, że wbrew pozorom litera polskiego prawa nie uniemożliwia funkcjonowania takim podmiotom, choć z pewnością powinna ułatwić i wprost zachęcić do podejmowania obywatelskich inicjatyw energetycznych.

Przedstawione propozycje zmian legislacyjnych zawarte w wymienionym dokumencie Ministerstwa Gospodarki wydają się nie wpisywać w polskie realia. Wprowadzenie sugerowanych zmian do rodzimego systemu prawnego z dużym prawdopodobieństwem w znacznym stopniu ograniczy potencjał rozwoju spółdzielczości energetycznej.

Niemiecki system prawa, podobnie jak polski, nie zna pojęcia ?spółdzielni energetycznej?, mimo to właśnie spółdzielnie najczęściej wybierane są do realizacji inwestycji w lokalne systemy zasilania, głównie ze względu na ulgi podatkowe i walory organizacyjne. Trzeba zauważyć, że spółdzielnia w polskim ...