Za dużo wody?
Intensywne opady deszczu w miastach coraz częściej prowadzą do podtopień mimo inwestycji w infrastrukturę retencyjną. Czy problemem jest niedostateczna infrastruktura, błędy w planowaniu, czy może zmieniający się klimat?
Z jednej strony brakuje wody, ale kiedy jest jej nadmiar – walczymy z powodziami. Jakie błędy powtarzamy i co możemy zrobić lepiej? Podejmując ten temat, postaram się trochę bazować na naszych, poznańskich doświadczeniach, ale nie tylko. Myślę, że wśród czytelników niniejszego periodyku nie ma takich, którzy zaprzeczaliby zmianom klimatu.
Nie twierdzę przy tym, że wszystkie zmiany są powodowane działalnością człowieka, ale tak czy inaczej postępują i musimy się z tym pogodzić. Tak jak z tym, że występują intensywne opady deszczu, po których następuje długotrwała susza.
Nie ma tak bogatego kraju, który mógłby zbudować infrastrukturę wystarczającą dla odwodnienia każdego nawalnego deszczu, co pokazała w ubiegłym roku sytuacja w jednym z najbogatszych państw świata na Bliskim Wschodzie. Przez kilka dni nieczynne było tam lotnisko ze względu na stagnującą wodę (nota bene na pustyni!). O przykładach katastrofalnych powodzi w Polsce, Niemczech, Francji i Hiszpanii nie trzeba nikomu przypominać, a przecież trudno te kraje zaliczyć do biednych. Musimy pamiętać, że proces urbanizacji uległ ...