Zielony marketing: refleksje na koniec roku
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?
Wykup dostęp — 5,00 złW powszechnym przekonaniu przyjęło się, że marketing i public relations to działania mające na celu kolorowanie, by nie powiedzieć: fałszowanie rzeczywistości. To przede wszystkim sprawianie, aby produkt, usługa czy inny przedmiot działalności firmy były atrakcyjne. Często bardziej niż są w rzeczywistości. Obie dziedziny nie mają dobrej opinii u statystycznego Kowalskiego. ?To był tylko ?piar?? ? mówi, mając na myśli wizerunkowe działanie firmy, w kontrze do jej nieuczciwych praktyk.
?No tak, marketing to mieli niezły? ? ironizuje rozczarowany produktem firmy, który nie spełnił jego oczekiwań, choć producent wiele obiecywał.
Obawiam się, że podobny efekt osiągamy w przypadku zielonego marketingu czy ekomarketingu. Firm, które chcą włączyć się w trend zainteresowania ekologią i ochroną środowiska, jest już naprawdę sporo. To, oczywiście, pozytywne zjawisko. Sęk w tym, aby podejmowane przez nie zielone inicjatywy wypływały z autentycznych pobudek. Zielony wizerunek powinien być efektem działalności autentycznie przyczyniającej się do minimalizowania negatywnego wpływu na środowisko, a nie celem samym w sobie. Łatwo przegiąć, gdy stracimy z oczu tę zasadę. A ten rok przyniósł kolejne smutne przykłady.
Jeszcze w styczniu jak grom z jasnego nieba gruchnęła wieść o tym, że koncern Volkswagen, chcąc udowodnić niskoemisyjność, a w zasadzie brak szkodliwości dla środowiska najnowszych silników Diesla, testował je na małpach. Afera Volkswagena cią...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?
Wykup dostęp — 5,00 złMasz już dostęp do tego artykułu?
Podaj adres e-mail użyty przy zakupie — wyślemy Ci nowy link dostępu.