Spółki zarządzające aquaparkami i basenami postulują, by w tzw. czerwonej strefie epidemicznej obiekty te mogły działać z zachowaniem limitu 50-procentowej frekwencji, w strefie żółtej – 75 proc., a w strefie zielonej – 100 proc. Obecnie, w związku ze skalą nowych zakażeń koronawirusem, cała Polska jest w czerwonej strefie.
“Oczekujemy dedykowanej dla naszej branży pomocy finansowej państwa, która umożliwi nam zachowanie płynności finansowej, spłatę zobowiązań i ochronę miejsc pracy dla naszych zespołów” – napisano w stanowisku podmiotów zarządzających aquaparkami i pływalniami, przesłanym w środę PAP przez przedstawicieli parku wodnego w Tychach (Śląskie).
Zarządcy aquaparków upominają się także o precyzyjne przepisy, które umożliwią im “prowadzenie działalności gospodarczej pozbawionej ryzyka ewentualnych konsekwencji karno-skarbowych z powodu swobody interpretacji tych przepisów przez organy kontrolne”.
Sygnatariusze stanowiska argumentują m.in., że zgodnie z informacji GIS i WHO, COVID-19 nie jest chorobą wodozależną. “Uzdatniona, w warunkach basenowych, woda niszczy wszelkie wirusy z koronawirusami włącznie. W żadnym z naszych obiektów nie stwierdzono źródła zakażeń wśród klientów. Podlegamy bardzo rygorystycznym wymogom sanitarnych i jesteśmy regularnie kontrolowani przez sanepid” – czytamy w stanowisku.
Zarządcy basenów wskazują, że obiekty te mają bardzo sprawne systemy wentylacji, które kilkakrotnie w ciągu godziny wymieniają całe powietrze, co jest ewenementem w porównaniu do innych obiektów użyteczności publicznej, niezamkniętych w strefie czerwonej. Ponadto w ostatnich miesiącach pływalnie wprowadziły dodatkowe, kosztowne rozwiązania higieniczne, by spełnić wszystkie wymagania związane z bezpieczeństwem sanitarnym.
Wspólne stanowisko wielu podmiotów zarządzających basenami podyktowane jest – jak napisano – troską “o przetrwanie firm, zachowanie miejsc pracy, utrzymanie sprawności technologicznej zarządzanych obiektów, zachowanie płynności finansowej”.
“Łączymy swoje siły, aby reprezentować również interesy naszych kooperantów: szkół pływania, przedsiębiorców wynajmujących lokale w naszych obiektach, trenerów, instruktorów, ratowników oraz szeregu innych firm powiązanych z nami ekonomicznie. Będziemy walczyć o zrozumienie roli i funkcji naszej branży dla gospodarki. Chcemy również mocno zaakcentować znaczenie sektora społecznego oferującego pakiet usług niezbędnych do zachowania zdrowia fizycznego i kondycji psychicznej Polaków” – głosi stanowisko.
Jego autorzy przypomnieli, że aquaparki i pływalnie w zdecydowanej większości są w gestii samorządów, które powołują spółki prawa handlowego lub – najczęściej – oddają je w zarząd swoim jednostkom budżetowym. Przybywa także prywatnych aquaparków oraz pływalni budowanych przez branżę hotelarską. Zróżnicowana jest również skala poszczególnych obiektów, rodzaj wody w nieckach oraz ich ilość, wielkość stref saun i innych usług związanych z odnową biologiczną.
“Lokalizacja w różnych pod względem walorów turystycznych regionach Polski wpływa dodatkowo na postrzeganie naszej oferty przez klientów. Nasza działalność to swoista hybryda i balans między komercyjnymi kosztami funkcjonowania, realizowaną misją użyteczności publicznej, szeroko rozumianą dostępnością do oferowanych usług a oczekiwaniami właścicieli, którzy zainwestowali kapitał w budowę obiektów” – tłumaczą zarządcy basenów, przypominając, że są one także bazą sportową dla dyscyplin olimpijskich, nurkowania, hokeja podwodnego czy szkoleń ratownictwa wodnego.
Sygnatariusze stanowiska podkreślili, że choć ich “branża poniosła i ponosi gigantyczne straty, to większość z zarządców nie otrzymała oczekiwanego wsparcia w ramach tarcz finansowych, które powstały w czasie pierwszego lockdownu, ponieważ w zdecydowanej większości znajdujemy się w zasobach samorządu terytorialnego”.
“Jesteśmy branżą, którą z niezrozumiałych powodów zamyka się jako pierwszą, a otwiera jako ostatnią. Obecny pełzający drugi lockdown, pozornie tylko umożliwia nam działalność. Praktycznie pozostawia nam wybór między generowaniem większych strat lub przejściem w hibernację i cięciem kosztów” – napisali szefowie pływalni i aquaparków, zwracając uwagę, że takich obiektów nie można wyłączyć i włączyć z dnia na dzień. “Obiekty nieczynne dla klientów to obiekty, które wciąż bardzo dużo kosztują z powodu konieczności zachowania procesów technologicznych. Dalej zużywamy energię elektryczną, ogrzewamy nasze hale basenowe, uzdatniamy wodę, która cyrkuluje w instalacjach, utrzymujemy zatrudnienie” – argumentują.

![AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/pzo-2026-baner-1320-x-250-px.png?pas=11943604082606040611)
![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=18973027902606040611)
![AD3a artykuł odpady budowlane [25.04-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/szkolenie-online-600-x-300-px-320-x-600-px.jpg?pas=11812718832606040611)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=15549816902606040611)
![AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/szkolenie-online-1320-x-250-px.jpg?pas=15662106162606040611)












Komentarze (0)