W projekcie zmiany prawa energetycznego ma się pojawić między innymi zapis na temat kaucji płatnej w momencie składania wniosku o przyłączenie do sieci przez firmy chcące produkować zieloną energię. Resort gospodarki chce, by opłata była bezzwrotna.

Jak tłumaczy cytowany przez „Rzeczpospolitą” Zbigniew Kamieński, zastępca dyrektora Departamentu Energetyki w Ministerstwie Gospodarki, proponowana zaliczka jest instrumentem mającym na celu zapobieganie zjawisku blokowania mocy przez inwestorów, którzy albo w ogóle nie planują realizacji inwestycji, albo planują ją w bardzo odległym czasie.

Generalnie kaucja ma ona charakter bezzwrotny, ale będzie od tego wyjątek. Inwertor będzie mógł odebrać wpłacone pieniądze jedynie, gdy przedsiębiorstwo sieciowe odmówi zawarcia umowy z powodu braku technicznych lub ekonomicznych warunków przyłączenia.

Przedstawiciele inwestorów oceniają, że rzeczywiście istnieje konieczność oddzielenie zainteresowanych realizacją inwestycji od takich, którzy nie mają nawet zamiaru realizacji tych przedsięwzięć. Jednak ich zdaniem to ekstremalne rozwiązanie, które spowoduje wzrost kosztów inwestycji o 2- 3 proc i w początkowej fazie realizacji projektu będzie dla inwestora poważne obciążenie.

Jak pisze „Rzeczpospolita”, nowelizacja prawa energetycznego może być o tyle korzystna dla inwestorów z branży energetyki odnawialnej, że koszty ekspertyzy zostaną przerzucone na operatora sieci. Jednak i tak będą one kilkakrotnie mniejsze niż przymusowe kaucje.

źródło: Rzeczpospolita

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj