Do niedawna Nowy Targ był prawdziwym zagłębiem kuśnierzy. Teraz z roku na rok zakładów jest coraz mniej, co ma także swoje plusy: maleje ilość silnie trujących ścieków pokuśnierskich wylewanych do rzek.

Burmistrz Nowego Targu Marek Fryźlewicz, wyjaśnia, że spadek produkcji kuśnierskiej jest związany z kilkoma czynnikami: m.in.  zamknięciem granicy od wschodu oraz wysokim kursem dolara i euro.

Od  dawna mówiło się, że ścieki pokuśnierskie są problemem dla oczyszczalni ścieków, bo są tam związki chromu. Teraz poprodukcyjnych ścieków jest mniej, zatem spadek produkcji kuśnierskiej  oprócz negatywnych gospodarczo zjawisk, ma też pozytywny wpływ: coraz mniej zrzutów ścieków chromowych – konkluduje Marek Fryźlewicz.

MTP 300 x 250

Ścieki kuśnierskie zawierają silnie trujące związki chromu i nawet nowotarska oczyszczalnia ścieków nie dawała sobie rady z ich oczyszczaniem. Teraz jest trochę lepiej, ale nadal władze miasta naciskają na kuśnierzy, aby przy swoich zakładach budowali podoczyszczalnie. Dzięki nim pogarbarskie ścieki można potem wpuścić do kanalizacji.

Źródło: Polskie Radio

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj