Eurodeputowana PiS Andżelika Możdżanowska skierowała pytanie do Komisji Europejskiej dotyczące dramatycznej sytuacji energetycznej lokalnych ciepłowni.

Eurodeputowana zauważa, że dramatyczna sytuacja na rynku energetycznym, związana z galopującymi opłatami za uprawnienia do emisji CO2 oraz cenami surowców, drastycznie dotyka miejskich ciepłowni, które realizując założenia Europejskiego Zielonego Ładu, zmodernizowały źródła ogrzewania, a w trosce o klimat i środowisko odchodzą od węgla.

Lokalne ciepłownie na skraju bankructwa?

Ponadto, jak wskazuje Możdżanowska, wysokie opłaty za uprawnienia do emisji CO2 (które w ciągu ostatnich czterech lat wzrosły o ponad 1200 proc.) powodują, że lokalne ciepłownie stoją na skraju bankructwa i zmuszone są drastycznie podnosić cenę ciepła mieszkańcom.

“W obliczu ogromnego kryzysu energetycznego oraz widma ubóstwa energetycznego szansą na polepszenie tej sytuacji jest czasowe zawieszenie opłat na emisję CO2 – w unijnym systemie ETS, do czasu ustabilizowania się sytuacji na światowym rynku paliw” – uważa europosłanka, wskazując również na paradoksalny fakt, iż często najbardziej ekologiczne źródła ciepła należą do najdroższych.

Wobec powyższego polska polityk pyta, czy KE przewiduje pilną reakcję i propozycję rozwiązań oraz rewizję prawa energetycznego UE (w tym systemu ETS) w zakresie zgłaszanych interwencji, dotyczących fatalnej sytuacji lokalnych elektrociepłowni poprzez umożliwienie czasowego zawieszenie opłat z tytułu emisji CO2.

Czy będzie fundusz wspierający samorządy?

Ponadto Możdżanowska chce wiedzieć, czy KE jest gotowa podjąć dialog i udział w wysłuchaniu publicznym z udziałem samorządowców oraz lokalnych firm ciepłowniczych, a także czy wobec tak nadzwyczajnej sytuacji energetycznej, planuje uruchomić dedykowany fundusz wspierający podmioty gospodarcze oraz samorządy lokalne.

Czytaj więcej

Skomentuj