To oficjalne, najnowsze dane Eurostatu za 2019 r. Średnia dla Polski jest niższa od unijnej. Co więcej – od 2014 r. systematycznie maleje. Odwrotu od transformacji w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego nie ma, jednak Najwyższa Izba Kontroli wskazuje na wolne tempo wdrażania jej zasad nad Wisłą.

Aby śledzić tzw. cyrkularność polskiej gospodarki (procent materiałów zużywanych w gospodarce pochodzących z recyklingu), można wykorzystywać dane przekazywane przez GUS do Eurostatu w ramach unijnego monitorowania GOZ. Eurostat wylicza wskaźnik cyrkularności krajów Unii Europejskiej jako stosunek materiałów odzyskanych do ogólnego krajowego zużycia materiałów.

Odpady nie wracają do obiegu

Spadek poziomu cyrkularności materiałów w naszym kraju utrzymuje się od 2014 r. i w 2019 r. wyniósł on 9,8 proc. (o 2,6 proc. mniej od średniej unijnej). Pomimo dość wysokiej pozycji Polski na tle innych państw europejskich, nadal daleko nam do liderów – Holandii, Belgii czy Francji.

W ostatnim czasie Najwyższa Izba Kontroli postanowiła zbadać, jak państwo polskie radzi sobie w kwestii gospodarowania odpadami. W styczniowym raporcie pozytywnie oceniła przyjętą przez rząd w 2019 r. „Mapę drogową transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym”.

Jednak kontrolerzy zwrócili uwagę, że działania ograniczające powstawanie odpadów z tworzyw sztucznych oraz ich zagospodarowania były do tej pory niewystarczające. Obecnie to jedno z najpoważniejszych wyzwań środowiskowych w Polsce – stwierdza Izba w raporcie. Więcej o podsumowaniu polskiej drogi do GOZ przez NIK przeczytać będzie można w lutowym wydaniu miesięcznika „Energia i Recykling”.

– GOZ najczęściej kojarzy się z procesem zarządzaniem odpadami. Jednak to tylko część zagadnienia. Właściwie wdrożone założenia gospodarki cyrkularnej, pozwalają nie tylko na efektywne zarządzanie obiegiem odpadów, lecz także na zdobycie przewagi konkurencyjnej. Ważnym zagadnieniem w procesie transformacji, jest podnoszenie świadomości przedsiębiorców, czym jest gospodarka cyrkularna, dzielenie się dobrymi praktykami w tym zakresie oraz edukacja konsumentów – wyjaśnia Aleksandra Surdykowska ze Stena Recycling.

Świadomość rośnie, ale to chyba za mało

Firmy w Polsce coraz lepiej rozumieją, że prowadzenie biznesu w sposób odpowiedzialny, z troską o otoczenie daje realne korzyści dla przedsiębiorstwa oraz przewagę konkurencyjną.

Dlatego częściej decydują się na inwestycje w rozwiązania ograniczające ilość wytwarzanych odpadów poprzez racjonalne wykorzystanie surowców i wydłużenie cyklu ich życia. Również świadomość ekologiczna Polaków z roku na rok rośnie i choć daleko nam jeszcze do krajów skandynawskich, to coraz liczniejsza grupa polskich konsumentów jest gotowa na zmiany wynikające z konieczności ochrony środowiska i zapobiegania marnotrawieniu surowców.

Według sondażu przeprowadzonego na zlecenie Stena Recycling w październiku ub.r., 65 proc. respondentów oczekuje, że producenci będą wykorzystywać w swoich produktach więcej materiałów pochodzących z recyklingu, a 37 proc. badanych przyznało, że zapłaci więcej za taki produkt. Z tego samego badania wynika również, że dwie trzecie badanych Polaków chciałoby, aby ich ulubione produkty pochodziły ze zrównoważonej produkcji.

61 proc. respondentów chętnie dowiedziałoby się czy firma, z której usług lub produktów korzysta, działa na rzecz wprowadzania zasad gospodarki obiegu zamkniętego, natomiast 58 proc. ankietowanych byłoby skłonnych zmienić swoje przyzwyczajenia i zrezygnować z usług/produktów ulubionej firmy na rzecz takiej, która dobrowolnie wdraża zasady gospodarki cyrkularnej.

Więcej o oczekiwania Polaków co do jakości zbiórki selektywnej i wykorzystania surowców wtórnych przeczytać można w styczniowym wydaniu “Energii i Recyklingu”.

Czytaj więcej

Skomentuj